Jak Chiny pomagają Rosji? Zełenski: „Mamy dane wywiadowcze!”

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 kwietnia 2025, 08:43
Chiny, Rosja
Chiny Rosja/Shutterstock
W czwartek przywódca Ukrainy Wołodymyr Zełenski publicznie oskarżył Chiny o dostarczanie Rosji broni, w tym prochu i artylerii. Według niego, potwierdzają to dane ukraińskiego wywiadu oraz zachodnich służb specjalnych. Jak zapowiada, wkrótce ujawnione zostaną szczegóły tych rewelacji.

„Chińska broń trafia do Rosji” –Zełenski rzuca oskarżenia

Według przywódcy Ukrainy, Chiny miały przekazać Rosji uzbrojenie, a także zaangażować się w produkcję części uzbrojenia bezpośrednio na terytorium Federacji Rosyjskiej. Zełenski mówi o „ogólnych informacjach” pochodzących z ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa oraz międzynarodowego wywiadu. Jak dokładnie powiedział: „Mamy ogólne informacje na temat prochu, artylerii i będziemy mogli bardzo szczegółowo o tym opowiedzieć w przyszłym tygodniu — zwłaszcza o danych, które wskazują, że przedstawiciele Chin zajmują się produkcją pewnych rodzajów broni na terytorium Rosji.”

Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski

Jak podkreślił, szczegółowe dane mają zostać ujawnione już w przyszłym tygodniu. To może wywołać poważny międzynarodowy rezonans — zarzuty wobec Chin pogłębią napięcia w relacjach Kijowa z Pekinem i wpłyną na globalną politykę. Pamiętajmy, że Chiny do tej pory deklarują neutralność w tym konflikcie. Co więcej, nie blokowały sprzedaży części do dronów na Ukrainę.

Proch, artyleria i chińskie fabryki broni na rosyjskiej ziemi?

Zełenski mówi nie tylko o dostawach z Chin, ale również o rzekomym udziale chińskich przedstawicieli w produkcji broni na terytorium Rosji. To już nie tylko handel, ale aktywne wspieranie wojskowego potencjału Moskwy — przekonuje prezydent Ukrainy.

Takie informacje, jeśli się potwierdzą, mogłyby oznaczać otwarte wsparcie militarne jednego z najważniejszych światowych graczy dla Rosji, która od ponad dwóch lat prowadzi pełnoskalową wojnę przeciwko Ukrainie.

Ukraiński przywódca chce przyciągnąć uwagę Zachodu?

Nie brakuje jednak głosów sugerujących, że ze strony Zełenskiego może to być strategiczny manewr. W obliczu postawy Trumpa i amerykańskiej administracji wobec Chin, nagłośnienie chińskiego wątku może być desperacką próbą utrzymania amerykańskiej pomocy dla Ukrainy. Zełenski zapowiada, że więcej szczegółów ujawni już w najbliższych dniach. Czekamy zatem na dowody na chińskie bezpośrednie wsparcie dla Rosji, bardziej przekonujące niż prezentowanych niedawno dwóch jeńców z Chin.

Sławomir Biliński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj