Na froncie bez litości! Błysk, huk i biała chmura – tak znikają ukraińskie HIMARS-y

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
19 kwietnia 2025, 07:10
HIMARS
HIMARS/shutterstock
Wojna w Ukrainie weszła w nową fazę, w której kluczową rolę odgrywa nie tylko strategia, ale i technologia. Drony, rakiety i satelitarna obserwacja przesądzają o losach wyrzutni HIMARS – jednych z najcenniejszych zachodnich systemów uzbrojenia dostarczonych Ukrainie. Rosyjskie ataki stają się coraz bardziej precyzyjne i częstsze, a na listę strat wpisywane są kolejne amerykańskie wyrzutnie rakietowe.

Iskander uderza – HIMARS wybucha

Na obrzeżach wsi Serhijiwka w obwodzie donieckim doszło wczoraj do widowiskowego ataku rosyjskich sił rakietowych. Wyrzutnia HIMARS została zidentyfikowana przez drony, a następnie zniszczona precyzyjnym uderzeniem systemu Iskander. Eksplozja była na tyle spektakularna, że w sieci zaczęto mówić o charakterystycznym „efekcie twardego paliwa” – możliwie, że zniszczona wyrzutnia przewoziła rakiety ATACMS.

Wybuch wyrzutni HIMARS
Wybuch HIMARS

<blockquote class="twitter-tweet" data-media-max-width="560"><p lang="en" dir="ltr">🇷🇺🇺🇦 Destruction of a HIMARS MLRS near the village of Sergeevka. <a href="https://t.co/DhceMnplnB">pic.twitter.com/DhceMnplnB</a></p>&mdash; Lord Bebo (@MyLordBebo) <a href="https://twitter.com/MyLordBebo/status/1913263706252693827?ref_src=twsrc%5Etfw">April 18, 2025</a></blockquote> <script async src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script>

Śmierć w lesie – gdzie giną zachodnie systemy?

Rosyjskie wojska intensyfikują działania przeciwko amerykańskim HIMARS i M270. Ukraińska armia próbuje ukrywać wyrzutnie w gęstych lasach. Tymczasem drony Orlan i Supercam patrolują asfaltowe drogi i szlaki zaopatrzeniowe, regularnie wykrywając cele. Skutki? HIMARS-y są eliminowane z coraz większą regularnością.

14 wyrzutni w miesiąc – kiedy Rosjanie zaczęli skutecznie polować na HIMARS?

Z danych przekazywanych przez rosyjskie źródła, ale często potwierdzonymi nagraniami z dronów wynika, że tylko w sierpniu i na początku września 2024 r. zniszczono 13 wyrzutni (9 HIMARS i 4 M270), a łącznie – 14 na różnych kierunkach działań. To tyle samo, ile Rosjanie twierdzili, że zniszczyli przez cały 2023 rok. Co więcej, to największe straty tych systemów od zimy 2022/2023, kiedy to walczono o Bahmut.

Dlaczego właśnie tam udało się to co wcześniej się nie udawało Rosjanom, czyli efektywne zwalczanie tych wyrzutni. Zasięg rakiet M31 GMLRS, używanych przez HIMARS, wynosi do 84 kilometrów. Z okolic miasta Sumy jest to zasięg to wystarczający, by ostrzeliwać pozycje Rosjan w tych obszarach przy granicy rosyjskiej, gdzie Ukraina próbowała prowadzić ofensywę w obwodzie kurskim. Dlatego właśnie ukraińskie wyrzutnie ustawione w tych lokalizacjach. Mała ilość dróg w tym obszarze, słaba obrona przeciwlotnicza ułatwiła zadanie rosyjskim dronom, które nauczyły się szybko lokalizować ukraińskie wyrzutnie, a że to cel dla Rosjan priorytetowy nie żałowano na nie nawet Iskanderów. To główne przyczyny, dla których HIMARS zaczęły ponosić większe straty. Wcześniej były one nieuchwytne dla Rosjan.

Nie tylko wyrzutnie są celem

Rosjanie prowadzą także uderzenia na żołnierzy i oficerów z jednostek obsługujących wyrzutnie rakietowe. Jednostki te są dla nich celem priorytetowym. Dowodem może być los dowódcy ukraińskiej brygady rakietowej – pułkownika Jurija Juli. Ukraińskie źródła potwierdziły jego śmierć w wyniku ataku podczas niedzieli palmowej w Sumach. Jego jednostką była 27. Brygada Artylerii Rakietowej – jednostka, która miała na wyposażeniu m.in. systemy HIMARS i według rosyjskich doniesień prowadziła ostrzał rejonów przygranicznych Federacji Rosyjskiej.

Produkcja HIMARS-ów przyspiesza, bo cały świat chce je mieć

Tymczasem Lockheed Martin ogłosił, że podwajają produkcję HIMARS – do 96 wyrzutni rocznie. Dlaczego? Bo systemy te biją rekordy popularności. Obecnie swoje zamówienia składają m.in. Polska, Rumunia, Tajwan, Australia, kraje bałtyckie i Włochy. Zainteresowanie nie maleje – trwają rozmowy z Kanadą i Bułgarią.

Wyrzutnia M142 HIMARS osadzona na polskim podwoziu Jelcza 3. generacji w trakcie prezentacji na kieleckich targach MSPO w 2023 roku.
Wyrzutnia M142 HIMARS osadzona na polskim podwoziu Jelcza 3. generacji w trakcie prezentacji na kieleckich targach MSPO w 2023 roku./Wojciech Krol

Podsumowanie: Wojna dronów i wyrzutni

Wojna na froncie ukraińsko-rosyjskim staje się coraz bardziej „techniczna”. Nie liczy się już tylko liczba żołnierzy – liczy się widoczność, zasięg i precyzja. A w tej rozgrywce, HIMARS-y są jednocześnie asem w rękawie Ukrainy i celem, który Rosjanie nauczyli się eliminować z chirurgiczną precyzją.

Sławomir Biliński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj