Estońska marynarka próbowała zatrzymać tankowiec Gabonu, gdy nadleciał rosyjski myśliwiec. Na miejscu nie zabrakło też Polaków i Portugalczyków!

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 maja 2025, 21:23
Aresztowany tankowiec 
«Eagle S»
Aresztowany tankowiec 
«Eagle S»/EPA/PAP
W Zatoce Fińskiej doszło do groźnego incydentu z udziałem estońskich okrętów wojennych i cywilnego tankowca pod banderą Gabonu. Celem operacji było zmuszenie statku, który zmierzał do rosyjskiego portu Primorsk, do wpłynięcia na wody terytorialne Estonii. Tam, jak się domyślać, miano go zatrzymać. Interwencja rosyjskiego myśliwca Su-35 całkowicie odmieniła przebieg wydarzeń.

Groźby taranu i desantu z powietrza

Estońscy marynarze mieli grozić tankowcowi taranowaniem oraz próbować wysadzić na jego pokład desant z helikoptera. Zdaniem Rosjan w akcji brały udział dwa okręty wojenne – patrolowiec „Raju” i jednostka „Kurvits”, a także śmigłowiec AgustaWestland AW139 oraz samolot patrolowy M28 Skytruck. Nad miejscem zdarzenia pojawił się również polski myśliwiec MiG-29, co pokazuje, że akcja miała charakter międzynarodowy i była realizowana w koordynacji z NATO. Załoga tankowca "Jaguar" odmówiła zmiany kursu i konsekwentnie kontynuowała podróż do rosyjskiego portu. Według świadków, marynarze odmówili mimo wyraźnych gróźb i presji.

Niespodziewany zwrot akcji: pojawia się rosyjski Su-35

W kulminacyjnym momencie sytuacji, nad wodami Bałtyku pojawił się rosyjski myśliwiec Su-35S. Jego obecność miała być nieplanowana – maszyna miała wyłączony transponder i nie zgłaszała się do estońskiej kontroli lotów. Jednak sam fakt pojawienia się potężnego odrzutowca wystarczył, by estońska marynarka zakończyła akcję. Estońskie jednostki oraz śmigłowiec natychmiast opuściły rejon incydentu.

Portugalskie F-16 w akcji: NATO wysyła wsparcie z bazy Emari

Po pojawieniu się rosyjskiego Su-35 nad wodami Bałtyku, do akcji natychmiast poderwano portugalskie myśliwce F-16 stacjonujące w Estonii. Maszyny te pełnią rotacyjną misję w ramach Baltic Air Policing – operacji NATO mającej na celu ochronę przestrzeni powietrznej państw bałtyckich. Ich zadaniem było rozpoznanie sytuacji i ewentualne przechwycenie rosyjskiego samolotu. Jak poinformowało estońskie Ministerstwo Obrony, Su-35 miał wyłączony transponder i nie komunikował się z kontrolą lotów. Portugalskie F-16 zostały więc natychmiast wysłane z bazy Emari, by zbadać incydent i zademonstrować gotowość sojuszu do szybkiej reakcji. Po wszystkim estoński rząd zareagował z oburzeniem, oskarżając Rosję o naruszenie przestrzeni powietrznej kraju. Tymczasowy chargé d’affaires Rosji został wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Tallinnie i otrzymał notę protestacyjną.

NATO "poluje" na tankowce płynące do Rosji

To już drugi tego typu przypadek w ostatnich tygodniach. Wcześniej, 11 kwietnia, Estończycy zatrzymali tankowiec "Kiwala" pod banderą Dżibuti. Statek ten jednak szybko zwolniono. Tam również pojawiły się zarzuty o „omijanie sankcji” i podejrzenia o transport rosyjskiej ropy. Niepokojące jest to, że podobne działania odbywają się w wodach międzynarodowych, co zdaniem części ekspertów rodzi pytania o granice legalności i kompetencji. Incydenty tego typu mogą się nasilać. Coraz poważniej rozważana jest możliwość uzbrajania przez Rosjan cywilnych jednostek lub zapewniania im wojskowej eskorty. Wobec ograniczonych zasobów floty, mówi się o wprowadzeniu na pokład uzbrojonych zespołów ochrony. Dlatego z każdym takim przypadkiem wzrasta napięcie i rośnie ryzyko przypadkowego konfliktu zbrojnego. To, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe, dziś staje się realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa żeglugi na Bałtyku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj