„Umiarkowany” ambasador Chin opuszcza Waszyngton. Czy zastąpi go jeden z „wilczych wojowników"?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 czerwca 2021, 14:49
Po miesiącach spekulacji ambasador Chin w USA Cui Tiankai, znany z umiarkowanych poglądów i stonowanych wypowiedzi, potwierdził we wtorek, że opuszcza Waszyngton – podał dziennik „South China Morning Post”, wpisując to w napięcia w dwustronnych relacjach.

Cui pełnił funkcję ambasadora ChRL w USA przez osiem lat, najdłużej w historii dwustronnych stosunków dyplomatycznych. Zastąpi go prawdopodobnie obecny wiceminister spraw zagranicznych Qin Gang, który w resorcie zajmował się sprawami europejskimi i nie ma doświadczenia związanego bezpośrednio z USA – pisze „SCMP”.

Według tej gazety wymianę ambasadora opóźniano, aby dysponujący dużym doświadczeniem Cui nadzorował trudne dwustronne relacje z USA w obliczu bezprecedensowego sprzeciwu wobec działań Pekinu w czasie pandemii Covid-19. Cui pracował w Waszyngtonie nadzwyczaj długo i przekroczył już 68. rok życia, nieformalny wiek emerytalny dla chińskich urzędników.

Media oceniały Cuia jako umiarkowanego, szczególnie w porównaniu z rosnącą liczbą „wilczych wojowników” - chińskich dyplomatów bezpardonowo i często agresywnie broniących stanowiska Pekinu na świecie, w tym w zachodnich mediach społecznościowych.

Jako przykład wskazywano stonowane i pojednawcze wypowiedzi Cuia dotyczące pandemii Covid-19. Gdy w ubiegłym roku rzecznik chińskiego MSZ Zhao Lijian promował teorię, że koronawirusa przywieźli do Chin amerykańscy żołnierze, Cui oświadczył, że obwinianie się nawzajem nie odzwierciedla nastrojów w żadnym z tych dwóch krajów.

Cui opuszcza placówkę w Waszyngtonie w czasie, gdy administracja prezydenta USA Joe Bidena stara się stworzyć międzynarodowy front przeciw rosnącym wpływom ChRL. Dwustronne relacje są napięte, a analitycy nie spodziewają się w najbliższym czasie spotkania Bidena z przywódcą Chin Xi Jinpingiem.

„Relacje chińsko-amerykańskie są na kluczowym rozdrożu, a USA prowadzą nową rundę restrukturyzacji ich rządowej polityki wobec Chin i stoją przed wyborem pomiędzy współpracą a konfrontacją” – napisał Cui w komunikacie pożegnalnym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj