Kim ocenił, że „wrogie siły” próbują „zjadliwie szkalować i wszechstronnie naciskać” na Chiny, ale „nigdy nie powstrzymają trwającego postępu Chińczyków”. Południowokoreańska agencja Yonhap uznała to za aluzję do narastającej rywalizacji Chin z USA.

Przywódca Korei Płn. oświadczył, że „pomimo skomplikowanej sytuacji międzynarodowej” komunistyczne partie rządzące w obu krajach „podniosą przyjaźń KRLD-ChRL do nowego punktu strategicznego w zgodzie z wymogiem czasów i pragnieniem ludu”.

Reklama

Z okazji 100-lecia KPCh Kim przekazał przywódcy ChRL Xi Jinpingowi kosz kwiatów poprzez północnokoreańskiego ambasadora w Pekinie – podała oficjalna agencja prasowa Korei Płn. KCNA. Oficjalny partyjny dziennik „Rodong Sinmun” opiewał natomiast „niezwyciężone relacje” łączące Koreę Płn. i Chiny.

W przemówieniu z okazji 100. rocznicy założenia KPCh Xi przestrzegł w czwartek, że Chiny nie dadzą się „tyranizować, uciskać ani podporządkować” żadnemu innemu krajowi. Podkreślił, że partia musi utrzymać „absolutne przywództwo” we wszystkich dziedzinach, w tym pełną kontrolę nad siłami zbrojnymi.

Pekin uznawany jest za najbliższego sojusznika i największego partnera handlowego izolowanego w świecie reżimu w Pjongjangu. Zamknięcie granic z powodu pandemii Covid-19 doprowadziło jednak do spadku dwustronnych obrotów handlowych i dodatkowo pogłębiło zapaść gospodarczą Korei Płn.

Andrzej Borowiak (PAP)