Chińska umowa zaczyna się sypać? Diabelski pakt między komunistami a społeczeństwem traci rację bytu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 czerwca 2023, 07:17
Niepisana umowa między władzą a społeczeństwem ChRL – my pozwalamy wam się bogacić, a wy rezygnujecie z mrzonek o wolności – zaczyna się sypać. Czy może to podkopać legitymację komunistów do rządzenia?

Niektóre prognozy śmiesznie się starzeją – np. ta, którą 13 lat temu postawił chiński ekonomista Hu Angang w książce „China in 2020: A New Type of Superpower”. Autor pisał, że do 2020 r. Państwo Środka osiągnie status supermocarstwa („dojrzałego, odpowiedzialnego i atrakcyjnego”), kończąc tym samym erę globalnej dominacji USA. W rzeczywistości złapało gospodarczą zadyszkę, zaliczyło pandemiczny strzał w kolano, a flagowy projekt geopolityczny – nowy jedwabny szlak – stanął w miejscu. Żeby to przykryć, zaostrzono kurs wobec Tajwanu. Jednak gdy książkę Anganga publikowano, ze świecą było szukać eksperta, który odważyłby się kwestionować jej główną tezę. Niektórzy wskazywali inne daty chińskiego triumfu, ale panowała niemal pełna zgoda, że on nastąpi. Z jednej strony można ekspertów zrozumieć – Chiny to duży kraj, ogromna populacja, trudny język, prawie inna planeta. Łatwo więc uwierzyć w najbardziej fantastyczne opinie na ich temat. Z drugiej strony mówimy o znawcach, którzy dali się wodzić za nos takim propagandystom Pekinu jak Angang.

Wydarzenia ostatnich lat pokazują, że to sinosceptycy jednak mogli mieć rację. Państwo Środka chce być postrzegane jako supermocarstwo, ale jego zachowanie przywodzi na myśl powiedzenie Margaret Thatcher, że prawdziwa dama nie musi mówić, iż nią jest, by o tym wiedziano.

Kontrola, rozluźnienie, śmierć

Sinoentuzjasta wciąż może uznać powyższy wstęp za bzdurny. Przecież, zauważy, Chiny wciąż dystansują Zachód pod względem wzrostu gospodarczego. Wprawdzie ich produkt krajowy już przed pandemią rósł w coraz niższym tempie, ale i tak wynik w granicach 6–7 proc. rocznie jest nieosiągalny dla USA i Unii Europejskiej. W przeciwieństwie do innych krajów w 2020 r. Chiny nie przeszły recesji, co wskazuje na wyjątkową odporność ich gospodarki, a w 2021 r. zanotowały silne, ponad 8-proc. odbicie. Pogłoski o śmierci chińskiego modelu wzrostu są więc mocno przesadzone.

CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU MAGAZYNU DGP 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Tematy: Chiny
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj