Kończą z polityczną poprawnością. Decyzja ministra uderzy w migrantów?

Policja Niemcy
Kończą z polityczną poprawnością. Decyzja ministra uderzy w migrantów/Shutterstock
W Niemczech mają już dość politycznej poprawności. Minister spraw wewnętrznych jednego z krajów związkowych zdecydował, że ludzie mają prawo dowiadywać się, jakiej narodowości są ci, którzy dopuszczają się przestępstw. Wydał już stosowne rozporządzenie, do którego zastosować będzie musiała się policja.

Kilka niemieckich landów zmaga się z narastającą falą przemocy, a informacje o tym, że jest tam coraz mniej bezpiecznie, docierają niemal każdego dnia. Na podstawie tych doniesień trudno było jednak ocenić, kto odpowiada za większość przestępstw, bowiem policja nie miała obowiązku informowana o narodowości przestępców.

Trzeba będzie podawać narodowość przestępcy

I właśnie to teraz ma się zmienić, przynajmniej w Nadrenii Północnej-Westfalii, a decyzję w tej sprawie podjął minister spraw wewnętrznych tego kraju związkowego Niemiec, Herbert Reul. Tę dość przełomową dla Niemiec wiadomość, do której dotarł Bildt, potwierdził rzecznik tamtejszego MSW. Jak podkreślił, wiele się w ostatnim czasie zmieniło i nawet media coraz częściej pytają policję o to, jakiej narodowości były osoby, które popełniły przestępstwo.

- W ciągu ostatnich kilku tygodni władze okręgowe policji otrzymywały już wyraźne sygnały, że MSW zmieni rozporządzenie medialne tak, aby w rozporządzeniu również jasno uregulowano nazewnictwo narodowości – mówi rzecznik.

Dotychczas policja miała w tej sprawie wolną rękę i mogła zataić informacje na temat narodowości przestępców, z których wielu to migranci, a czyniono tak, by rzekomo nie podsycać niechęci do nich. Teraz również będzie możliwe ukrycie narodowości, jednak pod warunkiem, że zdecyduje tak prokuratura. W ocenie rzecznika nadreńskiego MSZ, zmiana ta będzie miała na celu stworzenie „rzeczywistości opartej na faktach”. Nowe przepisy mają wejść w życie jesienią tego roku.

Nasila się wojna gangów

Nadrenia Północna-Westfalia zmaga się w ostatnich miesiącach ze znacznym wzrostem przestępczości, a jak informują tamtejsze media, za stan ten odpowiada wojna gangów. Eksplozje ładunków wybuchowych w centrach wielkich miast, czy strzelaniny to dziś niemiecki chleb powszedni, a za eskalację napięcia odpowiadać ma tzw. „Mokro mafia”. To powstała w Maroku organizacja przestępcza, która szturmem podbiła Holandię, Belgię i północną Francję, a teraz rozpoczęła walkę o Niemcy.

Sytuacja stała się na tyle napięta, że zauważono ją na drugim krańcu kuli ziemskiej, a ostrzeżenie przed wyjazdem do Niemiec wystosowała do swych obywateli japońska dyplomacja.

„Od końca czerwca w kilku miastach Nadrenii Północnej-Westfalii (NRW), w tym w Düsseldorfie, doszło do kilku eksplozji i aresztowań, które najprawdopodobniej wynikają z konfliktów między grupami narkotykowymi. Mieszkańcy i podróżni Japonii powinni mieć świadomość, że eksplozja miała miejsce w centrum miasta i podjąć środki bezpieczeństwa” - ostrzegł japoński MSZ.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Wojtek Kubik
Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKończą z polityczną poprawnością. Decyzja ministra uderzy w migrantów? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj