Niemieccy żołnierze pojadą do Strefy Gazy? Zaskakujące słowa z Berlina

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 października 2024, 13:56
Niemieccy żołnierze pojadą do Strefy Gazy jako siły ochrony tego regionu po zawarciu porozumienia pokojowego na Bliskim Wschodzie? Takiego rozwiązania nie wyklucza szefowa niemieckiej dyplomacji Annalena Baerbock.. Z kolei niemiecki MON uważa, że nie czas na omawianie takich kwestii.

Niemcy powinny wnieść swój wkład w takie gwarancje bezpieczeństwa

Pokój wymaga międzynarodowych gwarancji bezpieczeństwa i Niemcy powinny wnieść swój wkład w takie gwarancje bezpieczeństwa, tak jak zrobili to alianci w Niemczech po II wojnie światowej - powiedziała Baerbock tygodnikowi "Der Stern", dodając, że poprzez swoją obecność zagwarantowali oni sąsiednim krajom, że "wojna nigdy więcej nie wyjdzie z niemieckiej ziemi". Podobnie terror przeciwko Izraelowi nie może już nigdy wyjść ze Strefy Gazy - podkreśliła.

Niemiecki MON: To nie czas na takie dyskusje

Niemieckie ministerstwo obrony zareagowało krytycznie na komentarze Baerbock. "To nie jest czas na publiczne omawianie kwestii sił ochronnych w Strefie Gazy" - powiedział rzecznik resortu portalowi RND. "Zawieszenie broni i niezbędny mandat międzynarodowy nie są obecnie możliwe do przewidzenia. Dlatego wskazane jest, aby najpierw omówić tę kwestię wewnętrznie" - zaznaczył.

Niemcy powinny wnieść swój wkład w takie gwarancje bezpieczeństwa

Parlamentarna komisarka ds. sił zbrojnych Eva Hoegl oceniła, że udział niemieckiego wojska w takiej misji byłby niewykonalny. Niemcy powinny wnieść swój wkład w takie gwarancje bezpieczeństwa  - powiedziała na marginesie spotkania rzeczników wojskowych w Berlinie. Niemieckie siły zbrojne uczestniczą obecnie w 17 misjach na trzech kontynentach.

Niemcy "muszą być przygotowane na wcielenie tej obietnicy w życie" 

Przewodniczący komisji spraw zagranicznych Bundestagu Michael Roth odniósł się do propozycji Baerbock bardziej przychylnie. "To dobrze, że ministra spraw zagranicznych nie wyklucza przyszłego udziału Niemiec w międzynarodowych siłach ochrony Strefy Gazy. Jeśli poważnie traktujemy naszą obietnicę bezpieczeństwa wobec Izraela, musimy być przygotowani na wcielenie tej obietnicy w życie" - powiedział portalowi RND.

Roth bronił również izraelskiej ofensywy lądowej w Libanie przeciwko szyickiej organizacji terrorystycznej Hezbollah. "Żadne państwo nie może zaakceptować w dłuższej perspektywie, że część jego terytorium nie nadaje się do zamieszkania, ponieważ jest atakowane przez sąsiednią organizację terrorystyczną" - podkreślił.

"Z arsenałem około 150 tys. rakiet, dronów i pocisków manewrujących Hezbollah jest w rzeczywistości znacznie większym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Izraela, niż Hamas był kiedykolwiek. Izrael ma prawo bronić się przed terrorem Hezbollahu. Obejmuje to również ograniczoną ofensywę lądową w regionie przygranicznym w celu zniszczenia infrastruktury wojskowej tej organizacji terrorystycznej" - przekonywał polityk.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj