Rosja chce mieć możliwość kolejnej inwazji. Moskwa nie zgodzi się na umowę, która to zablokuje

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 grudnia 2025, 08:54
Kreml, Moskwa
Rosja chce mieć możliwość kolejnej inwazji. Moskwa nie zgodzi się na umowę, która to zablokuje/Shutterstock
Rosja najpewniej będzie odrzucać każde porozumienie pokojowe, dające Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa, które zapobiegłyby ponownej rosyjskiej inwazji w przyszłości - przekazała PAP Kateryna Stepanenko z amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW).

Rosja nie chce pokoju

Analityczka podkreśliła, że Rosja decyduje o tempie procesu pokojowego dotyczącego Ukrainy, a przedstawiciele Kremla stale dają do zrozumienia, że Moskwa nie jest zainteresowana ani zawieszeniem broni na Boże Narodzenie, ani rozejmem dotyczącym infrastruktury energetycznej, ani ogólnym wstrzymaniem ognia.

Stepanenko zaznaczyła, że rosyjskie władze skutecznie odrzucają kluczowe części rozmaitych propozycji planów pokojowych, w tym tych zawartych w 28-punktowym planie.

Analityczka waszyngtońskiego think tanku zwróciła uwagę, że jednocześnie Kreml stale potwierdza swoją gotowość do kontynuacji wojny w imię rosyjskich maksymalistycznych żądań.

Moskwa chce mieć możliwość inwazji w przyszłości

Według ekspertki ds. Rosji Kreml próbuje doprowadzić do tego, by jakiekolwiek porozumienie pokojowe nie zawierało znaczących gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy i będzie najpewniej odrzucać każdy układ, dający Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa, które zapobiegłyby ponownej rosyjskiej inwazji w przyszłości.

ISW w niedawnym raporcie ocenił, że Rosja nie zaakceptuje żadnego porozumienia pokojowego ani gwarancji bezpieczeństwa, które w średniej albo długiej perspektywie nie zagwarantowałyby jej pełnej kontroli nad Ukrainą. Analitycy podkreślili, że Rosja już wcześniej próbowała uzyskać od Ukrainy nierealne ustępstwa terytorialne, w tym ufortyfikowaną linię obronną w obwodzie donieckim, która od 2014 r. stanowi rdzeń obrony Ukrainy. Jak zauważyli, oddanie przez Ukrainę Rosji swojej głównej linii obrony zapewniłoby Rosjanom korzystniejsze pozycje, by wznowić w przyszłości agresję na południowo-zachodnią i środkową Ukrainę.

Wolna strefa ekonomiczna w Donbasie

Stepanenko, pytana o amerykańską propozycję utworzenia tzw. wolnej strefy ekonomicznej w Donbasie, zwróciła uwagę, że niedawno doradca Władimira Putina Jurij Uszakow oświadczył, że Moskwa nie zaakceptuje zapisów dotyczących rozmaitych „kwestii terytorialnych”, w tym odrzuci dyskusje na temat zdemilitaryzowanej strefy buforowej w Donbasie.

W czwartek przywódca Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że USA proponują utworzenie wolnej strefy ekonomicznej w części Donbasu, z której wycofałyby się ukraińskie siły w ramach porozumienia pokojowego z Rosją. Zdaniem Zełenskiego, kwestia Donbasu powinna zostać rozstrzygnięta przez naród ukraiński w drodze wyborów lub referendum.

Wizja strony amerykańskiej dotycząca obwodu donieckiego polega na tym, że Siły Zbrojne Ukrainy opuszczają kontrolowane przez siebie tereny tego regionu, a wojska rosyjskie tam nie wkraczają.

Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek, że utworzenie „wolnej strefy ekonomicznej” w Donbasie to skomplikowana sprawa, ale wyraził jednocześnie przekonanie, że wiele osób chciałoby, żeby powstała.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj