Rakiety uderzyły w arsenał. Ewakuowano okolicznych mieszkańców

Kotłubań leży nieopodal Wołgogradu, około 470 km od linii frontu w Ukrainie. Z komunikatu Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy wynika, że znajdujący się tam skład amunicji zaatakowano przy użyciu rzadko wykorzystywanych rakiet Flamingo.

ikona lupy />
Kotłubań leży na północny zachód od Wołgogradu / Google Maps

Jak widać na nagraniach opublikowanych w sieci, uderzenie wywołało serię wtórnych eksplozji amunicji.

Andriej Bocharow, gubernator obwodu wołgogradzkiego, potwierdził, że region został zaatakowany przy użyciu pocisków manewrujących. Jak podała rządowa agencja TASS, gubernator poinformował, że mieszkańcy Kotłubania zostali ewakuowani ze względu na "spadające odłamki".

Z kolei rosyjskie ministerstwo obrony twierdzi, w komunikacie z czwartku, że obronie przeciwlotniczej udało się zestrzelić pięć rakiet typu Flamingo. Jeśli nawet tak było, to niektóre niewątpliwie sięgnęły celu.

Magazyn zaatakowano po raz czwarty. Tym razem ewakuowano ludzi

Arsenał w Kotłubaniu, znany jako jednostka 57229-51, należy do największych w Rosji. Zajmuje teren około 2 km kw., na którym znajduje się około 90 oddzielnych, obwałowanych stref do przechowywania amunicji. Według szacunków ekspertów z ukraińskiego serwisu Defence Express mogło być tam składowane aż 150 tys. ton amunicji.

ikona lupy />
Magazyn amunicji w Kotłubaniu / Google Maps

Obiekt był już trzykrotnie atakowany przez siły ukraińskie w przeszłości – dwa razy w 2023 roku i raz w 2024. W wyniku żadnego z tych uderzeń nie było jednak konieczności ewakuacji mieszkańców okolic magazynu.

Obecnie nie można jeszcze ocenić ostatecznej skali szkód po czwartkowym nalocie Flamingów. Można jedynie ostrożnie stwierdzić, że były one znacznie większe niż w poprzednich przypadkach.