Pieskow o słowach Bidena: Groźby pod adresem Rosji nie sprzyjają zmniejszeniu napięcia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 stycznia 2022, 12:18
Dmitrij Pieskow
<p>Dmitrij Pieskow</p>/ShutterStock
Groźby pod adresem Rosji, że za jakieś hipotetyczne działania Moskwie przyjdzie zapłacić, brzmią z godną pozazdroszczenia regularnością – oświadczył w czwartek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, komentując słowa prezydenta USA Joe Bidena o sankcjach w przypadku rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie.

„Oświadczenia zawierające groźby pod adresem Rosji nie sprzyjają zmniejszeniu napięcia i mogą sprawić, że w gorących głowach władz Ukrainy pojawi się pomysł rozwiązania kwestii Donbasu siłą” – powiedział Pieskow podczas briefingu dla mediów.

Ponowna inwazja na Ukrainę będzie katastrofą dla Rosji; prezydent Władimir Putin nigdy nie widział takich sankcji, jakie mu obiecałem - powiedział w środę prezydent Biden. Zapowiedział też, że USA nie zamierzają wycofywać swych sił ze wschodniej flanki NATO, tylko przeciwnie: obecność sił wzrośnie.

Pieskow ocenił jako „pozytywne” sygnały o gotowości USA do rozmowy o nierozmieszczaniu na Ukrainie uzbrojenia o charakterze strategicznym.

„Rzeczywiście, sygnalizują pewną gotowość do rozmowy na temat niektórych kwestii, związanych z tą sytuacją, ze strony Waszyngtonu i NATO, co z pewnością należy do pozytywów” – oświadczył Pieskow, cytowany przez agencję TASS.

Dał również do zrozumienia, że nieprzyjęcie Ukrainy do NATO w najbliższym czasie, o którym mówił Biden, nie satysfakcjonuje Moskwy.

„To nie oznacza odmowy przyjęcia Ukrainy w średnim okresie. A ta średnia perspektywa, z punktu widzenia dialektyki rozwoju stosunków międzynarodowych, to jest jedna chwila” – oświadczył Pieskow, komentując środowe wystąpienie prezydenta USA.

„Dlatego wszystko to jeszcze trzeba wyjaśnić, a najważniejsze, to pisemne odpowiedzi na nasze pytania, których oczekujemy w najbliższych dniach” – dodał Pieskow. Chodzi o rosyjskie żądania tzw. prawnych gwarancji o nierozszerzeniu NATO na Wschód i ograniczeniu infrastruktury Sojuszu w Europie Środkowej i Wschodniej.

Według Pieskowa nie jest wykluczone, że dojdzie do kolejnego kontaktu prezydentów USA i Rosji, a taka rozmowa byłaby „korzystna dla obu stron”.

„Nie wykluczamy także, że po tym, jak będziemy mieć możliwość zapoznania się z wyżej wspomnianymi dokumentami (pisemną odpowiedzią USA), głowy państw uznają za celowe kolejny kontakt i rozmowę” – oświadczył rzecznik Putina.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj