Draghi: Firmy z UE mogą płacić za gaz w euro lub w dolarach

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
31 marca 2022, 13:52
Mario Draghi
<p>Mario Draghi</p>/Shutterstock
Premier Włoch Mario Draghi powiedział dziennikarzom, że podczas telefonicznej rozmowy z Putinem wyraził przekonanie, że po to, by rozwiązane zostały kluczowe kwestie potrzebne jest spotkanie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, o które prosi on od początku. Jak dodał, według Putina firmy z UE mogą nadal płacić za gaz w euro lub w dolarach.

Podczas konferencji prasowej w stowarzyszeniu prasy zagranicznej w Rzymie szef włoskiego rządu oświadczył, że powiedział Putinowi, że zadzwonił do niego, by rozmawiać o pokoju.

Od początku wojny z Rosją zginęło 148 ukraińskich dzieci, a 232 zostały ranne - przekazała w czwartek na Telegramie rzeczniczka praw obywatelskich Ukrainy Ludmyła Denysowa cytowana przez Interfax-Ukraina. Według danych ONZ ponad 2 miliony dzieci zostało zmuszonych do ucieczki z kraju.

Relacjonował, że według Putina nie ma jeszcze warunków do zawieszenia broni (Rosja brutalnie zaatakowała Ukrainę 24 lutego - PAP) i że negocjacje powinny iść naprzód, ale - dodał Draghi - "otwarty został korytarz humanitarny w Mariupolu". Jak stwierdził, według Putina "uczyniono małe kroki naprzód w negocjacjach".

"Wyraziłem moje przekonanie, że po to, by rozwiązane zostały kluczowe kwestie potrzebne jest spotkanie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, o które prosi on od początku. Putin mi odpowiedział, że czas jeszcze nie dojrzał" - zaznaczył premier Włoch.

"Faktycznie stanowiska obu stron w różnych kwestiach trochę się zbliżyły" - ocenił przyznając zarazem, że jest "ostrożny", bo nadal panuje "duży sceptycyzm".

"Wszyscy pragniemy zobaczyć promień światła, ale wszyscy musimy twardo stać na ziemi" - zastrzegł Draghi. Jego zdaniem jest za wcześnie na to, by "przezwyciężyć sceptycyzm".

Przyznał, że odnotował "zmianę tonu" u Putina, ale jest ostrożny w jej interpretacji.

Według premiera Włoch sankcje nałożone na Rosję działają. "Pokój osiągnie się, jeśli Ukraina będzie się bronić; w przeciwnym razie nie osiągnie się pokoju" - oświadczył.

Pytany o sprawę żądania Rosji, by za jej gaz płacono w rublach, Draghi odparł: "Słowa Putina były następujące: istniejące kontrakty pozostają w mocy, a europejskie firmy - i on zaznaczył kilkakrotnie, że reguła ta dotyczy to tylko ich - dalej będą płacić w euro albo w dolarach".

"Wyjaśnienia, jak pogodzić dwa stanowiska - zachować opłaty w euro i dolarach i jednocześnie zadowolić zalecenie ze strony Rosji, by płacić w rublach, były bardzo długie, a ja po prostu słuchałem mówiąc, że technicy powinni się skontaktować" w tej sprawie - powiedział Draghi. Jak wyjaśnił, według jego oceny ta zmiana opłat z euro i dolarów na ruble to "fakt wewnętrzny w Federacji Rosyjskiej".

"Tak to zrozumiałem" - wytłumaczył.

"Trwają analizy, by zrozumieć, co to znaczy" - mówił premier. Dodał: "Wydaje mi się, że nie jest łatwa zmiana waluty opłat bez naruszenia kontraktów".

Draghi jest przekonany, że dostawy gazu z Rosji do Europy "nie są zagrożone".

Włoski premier odnosząc się do piątkowego szczytu: UE-Chiny stwierdził, że jego oczekiwania są "pozytywne", jeśli chodzi o rolę Pekinu.

Chiny - wskazał - "mogą odegrać bardzo ważną rolę w procesie pokojowym". Jak ocenił, należy zobaczyć, czy oczekiwania te zostaną potwierdzone przez postawę Chin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj