Przemówienie Putina, czyli propagandy ciąg dalszy. "Rosja nie miała wyjścia"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 maja 2022, 11:07
Parada zwycięstwa, Moskwa 2022, Władimir Putin
<p>Parada zwycięstwa, Moskwa 2022, Władimir Putin EPA/MIKHAIL METZEL / KREMLIN POOL / SPUTNIK MANDATORY CREDIT Dostawca: PAP/EPA.</p>/PAP/EPA
Tegoroczne przemówienie podczas obchodzonej w Rosji Defilady Zwycięstwa w rocznicę zwycięstwa nad nazistowskimi Niemcami Putin poświęcił wojnie na Ukrainie. Prezydent Rosji powtórzył główne tezy rosyjskiej propagandy o tym, że Rosja rzekomo „nie miała wyjścia”, a rozpoczynając wojnę, „broniła siebie”.

Na Placu Czerwonym w poniedziałek Putin twierdził, że "dzisiaj walczycie o naszych ludzi w Donbasie, o bezpieczeństwo Rosji". Gdy w Moskwie odbywała się parada z okazji Dnia Zwycięstwa, w Kijowie słychać było syreny alarmowe - poinformował w poniedziałek serwis internetowy stacji telewizyjnej Sky News, powołując się na informacje ukraińskiego wojska.

W tym samym czasie żołnierze ukraińscy poinformowali o czterech pociskach precyzyjnych typu "Onyx" wystrzelonych z Krymu, które uderzyły w port w Odessie. Nie podano na razie żadnych informacji o stratach.

Rosyjskiej propagandy ciąg dalszy 

Choć w przemówieniu Putina nie brakowało analogii historycznych, sięgających nie tylko II wojny światowej, to było one poświęcone przede wszystkim toczącej się dzisiaj wojnie na Ukrainie, rozpoczętej przez Rosję.

Putin powtórzył główne tezy rosyjskiej propagandy. Mówił o tym, że rzekomi „neonaziści” wspierani przez Zachód planowali zbrojne odbicie (okupowanego od 2014 r.) Donbasu, a Rosja „nie miała wyjścia” i „podjęła jedyną słuszną decyzję”.

W ten sposób Moskwa od wielu tygodni niezgodnie z faktami uzasadnia swoją inwazję na sąsiedni kraj, w wyniku której już zginęły dziesiątki tysięcy cywilów, a miliony ludzi stały się uchodźcami.

Donbas, NATO i banderowcy

Na to, że tegoroczne wystąpienie prezydenta Rosji było poświęcone głównie wojnie na Ukrainie, które tamtejsze władze nazywają „specjalną operacją wojskową”, zwróciła uwagę niezależna od Kremla telewizja Nastojaszczeje Wriemia.

Putin sześć raz wspomniał Donbas, trzy razy – NATO, mówił również o "banderowcach". „Rok temu nie wymienił żadnego z tych terminów” – zaznaczyło Nastojaszczeje Wriemia.

Swoje wystąpienie Putin zakończył pochwałą rosyjskich sił zbrojnych i okrzykiem „Za Rosję! Za zwycięstwo!”.

Putin nie ogłosił masowej mobilizacji

Putin nie ogłosił 9 maja rozpoczęcia „oficjalnej wojny” ani masowej mobilizacji – o takiej możliwości mówiły wcześniej wywiady na Zachodzie i w Ukrainie.

W Polsce i w Europie 77. rocznicę zakończenia II wojny światowej obchodzimy 8 maja. Jednak w sowieckiej, a następnie rosyjskiej tradycji zakończenie wojny jest świętowane dzień później – 9 maja.

Według wielu ekspertów, a także ukraińskich władz, Kreml zamierzał 9 maja świętować również sukcesy odniesione w wojnie na Ukrainie.

Analitycy zwracają uwagę, że Moskwa manipuluje faktami historycznymi, przeprowadzając nieuprawnione i fałszywe paralele pomiędzy walką z niemieckimi nazistami w czasie II wojny światowej (przypisując przy tym główne zasługi w ich pokonaniu ZSRR) a obecną agresją na Ukrainę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj