Rosja chce anulować przebieg arktycznej granicy. Norwegia odrzuca taką możliwość

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 lipca 2022, 13:08
Kryzys rosyjsko-norweski
<p>Kryzys rosyjsko-norweski: umowa o granicy na Morzu Barentsa może zostać wypowiedziana przez Rosję</p>/Shutterstock
Norweskie MSZ odrzuca możliwość unieważnienia umowy zawartej z Rosją w 2010 roku, określającej przebieg granicy między tymi państwami na Morzu Barentsa w Arktyce. Rozważenie rozwiązania tego porozumienia polecił rosyjskim deputowanym przewodniczący Dumy Państwowej (izby niższej parlamentu Rosji) Wiaczesław Wołodin.

Według rzeczniczki MSZ Norwegii Ane Haavardsdatter Lunde "umowa o linii podziału nie zawiera klauzuli wypowiedzenia". "To powszechna praktyka, że tego rodzaju umowa o wyznaczaniu granic obowiązuje bezterminowo" - podkreśliła Haavardsdatter Lunde, cytowana przez norweskiego nadawcę publicznego NRK.

We wtorek na stronie internetowej Dumy Państwowej Federacji Rosyjskiej opublikowano komunikat, w którym napisano, że "przewodniczący (...) Wiaczesław Wołodin polecił rozpatrzyć kwestię wypowiedzenia umowy z Norwegią o współpracy na Morzu Barentsa i Oceanie Arktycznym". Sprawą ma się zająć komisja spraw zagranicznych.

Wcześniej kwestię na posiedzeniu Dumy podniósł deputowany Michaił Matwiejew (Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej), który stwierdził, że wskutek porozumienia z Norwegią Rosja straciła 175 tys. kilometrów kwadratowych Morza Barentsa. "Dziś Norwegia uniemożliwia dostawy żywności i ładunków na Svalbard" - podkreślał Matwiejew.

Zawarty w 1920 roku Traktat Spitsbergeński przyznaje Norwegii prawną jurysdykcję nad arktycznym archipelagiem Svalbard, a Rosji oraz innym państwom prawo m.in. do prowadzenia tam działalności gospodarczej. W Barentsburgu działa rosyjska kopalnia węgla kamiennego.

W ubiegłym tygodniu Rosja oskarżyła Norwegię o łamanie postanowień Traktatu Spitsbergeńskiego, czemu zaprzeczyła szefowa norweskiego MSZ Anniken Huitfeldt. W wypowiedzi dla agencji NTB podkreśliła, że przesyłka na Svalbard została zatrzymana na granicy norwesko-rosyjskiej na podstawie sankcji. "Transport na Svalbard nie musi odbywać się tirami drogą lądową" - stwierdziła.

Umowę o przebiegu granicy na Morzu Barentsa podpisali w 2010 roku ówczesny szef norweskiej dyplomacji Jonas Gahr Store, obecnie premier tego kraju oraz szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow. Wypracowany kompromis oznacza straty dla obu stron względem pierwotnych żądań.

Porozumienie weszło w życie 7 lipca 2011 roku i zawiera również zapewnienie o kontynuacji współpracy między obu państwami w zakresie rybołówstwa, a także wykorzystania ewentualnych transgranicznych złóż ropy naftowej.

zys/ akl/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj