Szef grupy Wagnera: Oligarchowie i bogaci Rosjanie powinni wspierać finansowo wojnę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 grudnia 2022, 17:46
Jewgienij Prigożyn
<p>Jewgienij Prigożyn</p>/Telegram
Jewgienij Prigożyn, szef grupy Wagnera, prywatnej organizacji najemników, oznajmił w wywiadzie telewizyjnym na antenie RT, że oligarchowie i bogaci Rosjanie powinni wspierać finansowo działania wojenne na Ukrainie – informuje w niedzielę agencja dpa.

61-letni Jewgienij Prigożyn, który dotychczas nie pokazywał się w mediach, w wywiadzie udzielonym w sobotę rosyjskiej państwowej telewizji RT powiedział, że jego rodacy powinni zrezygnować z luksusów, aby „byli gotowi do wsparcia działań frontowych na Ukrainie”.

„W pewnym momencie należy zrozumieć, że trzeba rozstać się ze wszystkim, co się ma, czyli z kuszącym światem restauracji, kurortów, willi, basenów. Im szybciej wszystko zostanie im odebrane, tym lepiej” – oświadczył szef grupy Wagnera.

Jak przypomina dpa, podobnie jak wielu innych wpływowych Rosjan jest on objęty zachodnimi sankcjami za wspieranie wojny na Ukrainie. Nazywany kucharzem Putina, Prigożyn, uważany jest za osobę z kręgu zaufanych ludzi rosyjskiego prezydenta.

Jest poszukiwany przez FBI za ingerowanie w amerykańskie wybory. Jewgienij Prigożyn niedawno ujawnił, że to on jest szefem grupy Wagnera, złożonej z najemników oraz więźniów. „Wielokrotnie krytykował błędy, popełniane przez rosyjskie dowództwo wojskowe w walkach na Ukrainie”- dodaje dpa.

Prigożyn pojawił się publicznie w sobotę w Petersburgu na pogrzebie jednego z najemników, poległego w wojnie. Jak podkreśla dpa, „rosyjskie państwowe media potraktowały to jako sensację, bo Prigożyn często ostatnio zabierał głos, ale nie występował przed kamerą”.

Dla Prigożyna pogrzeb ten był wygraną w sporze z władzami Petersburga, które początkowo odmówiły pogrzebu w wojskowej części cmentarza najemnikowi, który był przestępcą z wyrokiem. „Prigożyn wychwalał mężczyznę jako +prawdziwego patriotę+ i podkreślał, że na froncie wszyscy stają się równi” – dodaje dpa.

W ocenie amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW), publiczny występ w sobotę i wypowiedzi Prigożyna mogą być „próbą zdobycia szacunku i wpływów w rosyjskim społeczeństwie”. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj