Nie potwierdziły się doniesienia, że Aleksiej Nawalny jest w Moskwie. Nie ma z nim kontaktu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 grudnia 2023, 19:46
Aleksiej Nawalny
Aleksiej Nawalny/Shutterstock
Nie potwierdziły się doniesienia przekazywane we wtorek w sieci społecznościowej Telegram, że lider antykremlowskiej opozycji Aleksiej Nawalny został jakoby przewieziony do Moskwy w celu przesłuchania; nie mamy z nim kontaktu już od ośmiu dni - poinformował w środę Iwan Żdanow, dyrektor związanej z Nawalnym Fundacją Walki z Korupcją (FBK).

Odwiedziliśmy dzisiaj większość aresztów śledczych w Moskwie, ale Nawalnego nie było w żadnym z nich. Wersja przekazywana przez kanał na Telegramie Baza, że Aleksiej znajduje się w Moskwie i prowadzone są tam wobec niego działania śledcze, nie potwierdziła się. Czynności te są realizowane wyłącznie w obecności adwokatów, a ich dotychczasowym miejscem było miasto Włodzimierz - oznajmił Żdanow na platformie X (d. Twitterze). 

Od trzech lat nie otrzymuje żadnej pomocy medycznej

Rzeczniczka Nawalnego Kira Jarmysz zdementowała również doniesienia, że opozycjonista przebywa pod opieką lekarzy. "Aleksiej już od trzech lat nie otrzymuje żadnej pomocy medycznej. Odmawiają mu nawet od ponad roku odwiedzin u stomatologa" - powiadomiła współpracowniczka polityka.

Aleksiej Nawalny został aresztowany w styczniu 2021 roku po powrocie do Rosji z Niemiec, gdzie leczył się po próbie otrucia. Zdaniem dysydenta zamach na jego życie został zorganizowany przez rosyjskie służby specjalne.

W lutym 2021 roku sąd odwiesił wobec Nawalnego dawny wyrok więzienia za rzekome defraudacje finansowe. W marcu 2022 roku opozycjonista usłyszał kolejny wyrok - dziewięć lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze na podstawie oskarżeń o defraudację i obrazę sądu. Dwa miesiące później Nawalny został oskarżony w następnej sprawie, dotyczącej "tworzenia organizacji ekstremistycznej", natomiast w październiku 2022 roku do listy zarzutów dodano m.in. "promowanie terroryzmu" i "rehabilitację nazizmu".

Skazany za "działalność ekstremistyczną"

W sierpniu 2023 roku sąd w Moskwie uznał Nawalnego za winnego rzekomej "działalności ekstremistycznej" i orzekł, że polityk spędzi w więzieniu łącznie 19 lat. Jak informował portal Meduza, opozycjonista miał trafić do kolonii karnej o specjalnym rygorze, przeznaczonej dla najbardziej niebezpiecznych osadzonych, czyli m.in. recydywistów i osób skazanych na dożywocie.

Nawalny wielokrotnie skarżył się na warunki panujące w łagrze, nazywając je wprost torturami. Krytyk Kremla informował, że jest pozbawiany snu, nie ma dostępu do opieki medycznej, jest celowo umieszczany w celi z więźniem skazanym za morderstwo, który cierpi na różne choroby i nie przestrzega higieny osobistej, a także nie pozwala mu się na kontakt z obrońcami i krewnymi. 

Opozycjonista przebywał dotychczas w kolonii karnej w Mielechowie, położonej około 250 km na wschód od Moskwy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj