Według gazety, powołującej się na źródła wywiadowcze, rekrutacją potencjalnych sprawców ataków terrorystycznych zajmują się agenci rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU oraz byli członkowie najemniczej Grupy Wagnera. Cytowane źródła twierdzą, że zrekrutowane osoby już dokonały szeregu aktów przemocy politycznej w krajach Europy Zachodniej i USA w ciągu ostatnich sześciu miesięcy.

Rosyjscy agenci w UE

"The Sunday Telegraph" przypomniał, że w tym tygodniu Wielka Brytania poinformowała o wydaleniu attache wojskowego, pułkownika Maksima Jełowika, uważanego za agenta GRU.

Reklama

Gazeta przywołała wypowiedź źródła wywiadowczego, które powiedziało portalowi National Security News: "GRU buduje sieć prawicowych terrorystów do użycia ich przeciw (określonym) celom w krajach NATO. Te ataki już mają miejsce i trwają od jakiegoś czasu w różnych państwach Sojuszu, a Wielka Brytania jest zdecydowanie na liście celów. Ataki mogły mieć miejsce w USA i wydarzyły się w Niemczech. Agencje wywiadowcze aktywnie ostrzegają teraz swoje rządy, że zagrożenie jest bardzo realne. Prawicowi ekstremiści są werbowani, ponieważ to grupa (...) prorosyjska, proputinowska i bardzo brutalna".

Zachodnie specsłużby ostrzegają przed atakami terrorystycznymi

Przytoczono też słowa Thomasa Haldenwanga, szefa niemieckiego kontrwywiadu BfV, który w kwietniu powiedział na konferencji poświęconej bezpieczeństwu: "Oceniamy, że ryzyko (rosyjskich) aktów sabotażu kontrolowanych przez państwo znacznie wzrosło" i ocenił, że ataki te niosłyby ze sobą "wysoki potencjał szkód".

Jak zauważył "The Sunday Telegraph", po ataku chemicznym w Salisbury w 2018 roku, którego celem stał się były oficer rosyjskich służb Siergiej Skripal, Wielka Brytania wydaliła ponad 20 rosyjskich szpiegów. W związku z tym uważa się, że Kreml został zmuszony do zastosowania taktyki podobnej do tej używanej przez Iran, czyli wykorzystywania lokalnych zorganizowanych grup przestępczych do przeprowadzania w jego imieniu aktów terroru czy przemocy politycznej na terytorium danego kraju.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński