Moskwa: To amerykańskie fake newsy

Jak podała agencja Reutera, powołując się na Interfax, Riabkow nazwał amerykańskie twierdzenia "fake newsami", na które Moskwa "nie powinna reagować".

"Amerykanie mogą mówić, co chcą, ale nasza polityka się od tego nie zmienia” - powiedział Riabkow, dodając, że Rosja "zawsze konsekwentnie sprzeciwiała się rozmieszczeniu broni uderzeniowej na niskiej orbicie okołoziemskiej".

Reklama

W lutym, po amerykańskich doniesieniach o planach rozmieszczenia przez Rosję nuklearnego systemu antysatelitarnego, Władimir Putin oświadczył, że jego kraj jest i był zawsze "kategorycznie przeciwny rozmieszczeniu broni nuklearnej w przestrzeni kosmicznej". USA uważają, że Rosja opracowuje kosmiczną broń nuklearną zdolną do niszczenia całych sieci satelitów, a co najmniej jeden satelita związany z tym programem (COSMOS 2553) już znajduje się na orbicie.

Amerykańskie ustalenia

Strona amerykańska twierdzi, że w połowie maja Rosja wystrzeliła satelitę COSMOS 2576, typ rosyjskiego wojskowego "inspektora" kosmicznego. "Oceniamy, że jest to prawdopodobnie broń kosmiczna, prawdopodobnie zdolna do atakowania innych satelitów na niskiej orbicie okołoziemskiej” – powiedział rzecznik USSPACECOM w oświadczeniu dla agencji Reutera. „Rosja umieściła tę nową broń na tej samej orbicie, na której znajduje się satelita rządu USA” - dodał rzecznik.

Od wtorku wystrzelony w połowie maja COSMOS 2576 nie zbliżył się do żadnego amerykańskiego satelity, ale analitycy zaobserwowali, że znajduje się na tej samej orbicie co wystrzelony w kwietniu 2021 roku USA 314.

Wiceminister Riabkow powiedział, że rosyjski program kosmiczny rozwija się zgodnie z planem, łącznie z zadaniami "wzmocnienia zdolności obronnych", ale dodał, że "to również nie jest nowość". (PAP)