Kto zaatakował Dagestan? Instytut Studiów nad Wojną ma swój typ

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 czerwca 2024, 08:12
[aktualizacja 24 czerwca 2024, 09:24]
Dagestan
Dagestan/ShutterStock
W niedzielę, wczesnym wieczorem, zaatakowana została Republika Dagestanu: autonomiczny, wieloetniczny teren wchodzący w skład Federacji Rosyjskiej. W atakach zginęło co najmniej 17 osób. Kto za nie odpowiada?

Za niedzielne ataki w Dagestanie odpowiada prawdopodobnie filia Państwa Islamskiego na Kaukazie Północnym - ocenił w najnowszej analizie amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Zaatakowano świątynie prawosławne i żydowskie oraz siedziby organów bezpieczeństwa.

Państwo Islamskie chwali "braci z Kaukazu" za akcję

Resort spraw wewnętrznych Dagestanu poinformował, że nieznani sprawcy otworzyli ogień w stronę cerkwi i synagogi w Derbencie około godz. 18.00, zaś inna grupa ostrzelała posterunek policji drogowej w Machaczkale, 120 km na północ od Derbentu. Pojawiły się także doniesienia o pożarze synagogi w Machaczkale, choć oficjalne źródła rosyjskie nie potwierdziły tego ataku.

Szef władz Dagestanu Siergiej Mielikow oświadczył, że zabito sześciu napastników, a poszukiwania pozostałych sprawców będą trwać, póki wszyscy nie zostaną schwytani. Wcześniej media informowały o śmierci dwóch osób w trakcie ataku na cerkiew, w tym prawosławnego duchownego. Zabici są również wśród policjantów.

Po ataku należący do Państwa Islamskiego kanał opublikował oświadczenie, w którym chwali "braci z Kaukazu" za akcję. Zdaniem ISW odniesienie do Kaukazu sugeruje, że ataku dokonał tzw. Wilajet Kaukaski - filia Państwa Islamskiego na Kaukazie Północnym. Amerykańscy analitycy przypominają, że po zamachu na podmoskiewską salę koncertową w marcu władze Rosji podejmowały próbę przeprowadzenia operacji antyterrorystycznej na Kaukazie Północnym, której celem miała być walka "z rosnącymi wpływami Państwa Islamskiego i Wilajetu Kaukaskiego" i przewidują, że "coraz bardziej napięte stosunki Rosji z mniejszością muzułmańską, zwłaszcza na Kaukazie, prawdopodobnie w dalszym ciągu będą zapewniać Wilajetowi Kaukaskiemu i innym regionalnym ugrupowaniom ekstremistycznym cenną bazę rekrutacyjną". 

Szef władz Dagestanu Siergiej Mielikow oświadczył, że zabito sześciu napastników, a poszukiwania pozostałych sprawców będą trwać, póki wszyscy nie zostaną schwytani. W nagraniu opublikowanym na Telegramie Mielikow powiedział także, że ofiarami ataku jest "ponad 15 policjantów", którzy "chronili ludność cywilną (...) kosztem swojego życia". Lokalne media doniosły, że dwie osoby zginęły podczas ataku na prawosławną cerkiew, w tym duchowny, któremu napastnicy poderżnęli gardło. W poniedziałek rano władze poinformowały, że w Machaczkale i Derbencie zakończono operację antyterrorystyczną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj