Kijów oczekuje reakcji Paryża. Chodzi o wizytę francuskich eurodeputowanych na Krymie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 czerwca 2020, 18:09
Kijów
<p>Kijów</p>/ShutterStock
MSZ Ukrainy oczekuje reakcji oficjalnego Paryża na wizytę na zaanektowanym przez Rosję Krymie delegacji francuskich eurodeputowanych - oświadczyła wiceszefowa MSZ Ukrainy Emine Dżaparowa. Resort podał, że wizyta rozpoczyna się we wtorek i ma trwać do czwartku.

MSZ przekazało, że Dżaparowa podczas spotkania z ambasadorem Francji w Kijowie Etienne de Poncins'em zwróciła uwagę na "niedopuszczalność kontaktów obywateli Francji z przedstawicielami okupacyjnej administracji Federacji Rosyjskiej na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy".

Wiceszefowa resortu dyplomacji zwróciła się też do ambasadora z prośbą o oficjalną reakcję Paryża na wizytę na Krymie delegacji francuskich eurodepuotowanych, na czele której stoi Thierry Mariani - poinformowało ukraińskie MSZ we wtorek.

Mariani w wyborach do Parlamentu Europejskiego startował z listy nacjonalistycznego Zjednoczenia Narodowego, kierowanego przez Marine Le Pen. W przeszłości był związany z centroprawicową Unią na rzecz Ruchu Ludowego (UMP), która w 2015 r. przekształciła się w partię Republikanie. Wchodził w skład rządu Francois Fillona, w którym przypadła mu teka ministra transportu.

Sama Dżaparowa jest krymską Tatarką i należy do osób wewnętrznie przesiedlonych, które w związku z konfliktem z Rosją zmuszone były do opuszczenia swoich rodzinnych stron.

MSZ dodaje, że ambasador potwierdził niezmienną pozycję oficjalnego Paryża w kwestii poparcia dla suwerenności i terytorialnej integralności Ukrainy i zapewnił, że przekaże MSZ Francji prośbę Dżaparowej w sprawie wizyty francuskich deputowanych.

O wizycie poinformowała wcześniej rosyjska agencja RIA Nowosti, powołując się na krymskie władze. Jak dodano, eurodeputowani w charakterze ekspertów odwiedzają w Jałcie i w Symferopolu lokale wyborcze i oceniają przebieg referendum w sprawie zmian do konstytucji Federacji Rosyjskiej.

To nie pierwsza wizyta Marianiego na zaanektowanym Krymie - przypominają ukraińskie media. W 2016 roku ukraińska prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie wizyty na tym półwyspie francuskiej delegacji, na czele której również stał ten polityk - pisze Ukraińska Prawda.

Podczas wizyty w 2016 roku Mariani wezwał Europejczyków do uznania aneksji Krymu przez Rosję. "Krym postanowił ponownie stać się rosyjski. Krym jest rosyjski, zajmijmy się czymś innym i spróbujmy na powrót ustanowić normalne relacje między krajami europejskimi a Rosją" - mówił wtedy Mariani na konferencji prasowej w Sewastopolu.

Wchodzący w skład Ukrainy Półwysep Krymski został zaanektowany przez Rosję w marcu 2014 roku w wyniku interwencji zbrojnej i referendum, które władze Ukrainy i Zachód uznały za nielegalne.

Z Kijowa Natalia Dziurdzińska (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj