Rozmowa szefów MON Ukrainy i Białorusi. "To pozytywny sygnał i pierwszy stopień w stronę współpracy"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 lutego 2022, 13:33
Białoruś
<p>Białoruś</p>/ShutterStock
Minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow poinformował w poniedziałek, że rozmawiał ze swoim białoruskim odpowiednikiem Wiktarem Chreninem. To pozytywny sygnał i pierwszy stopień w stronę współpracy - ocenił.

"Przeprowadziłem telefoniczną rozmowę z ministrem obrony Białorusi Wiktarem Chreninem. Celem dialogu jest obniżenie napięcia i zapobieżenie eskalacji stosunków" - napisał Reznikow na Twitterze.

Jak dodał, ministrowie omówili "aktualne zagadnienia i określili algorytm dalszej interakcji". "Odbieram to jako pozytywny sygnał i pierwszy krok w stronę współpracy" - podkreślił Reznikow.

Ukraińskie ministerstwo obrony poinformowało, że ministrowie uzgodnili wzajemne wizyty attache obrony na manewrach, które odbywają się w obu krajach. Ukraiński attache ma odwiedzić białorusko-rosyjskie manewry "Związkowa Stanowczość 2022", a białoruski - "Zamieć 2022".

"Wszelkie zagrożenia czy prowokacje ze strony Ukrainy wobec Białorusi są wykluczone, to po prostu niemożliwe" - zapewnił Reznikow. Białoruski minister również potwierdził, że nie ma zagrożeń dla Ukrainy z terytorium Białorusi.

W komunikacie ministerstwa obrony Białorusi poinformowano, że rozmowa była zainicjowana przez stronę ukraińską i dotyczyła stanu dwustronnej współpracy wojskowej, istniejących „trudnych aspektów”, a także „konkretnych kroków dla umocnienia atmosfery zaufania i bezpieczeństwa w regionie”.

„Ministrowie omówili przeprowadzenie przedsięwzięć w ramach przygotowania sił zbrojnych (manewrów - PAP) i wyrazili przekonanie, że te przedsięwzięcia nie stanowią zagrożenia dla bratnich krajów” – podano w komunikacie.

Chrenin i Reznikow mieli również, według strony białoruskiej, określić „konkretne kroki na rzecz zwiększenia przejrzystości i wzajemnego zaufania”.

Wiktar Chrenin miał podkreślić, że „Białoruś nie jest inicjatorem napięcia” w relacjach dwustronnych, a Ukraińców nazwać - „bratnim narodem”.

Z Kijowa Natalia Dziurdzińska, z Mińska Justyna Prus (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj