Prof. Iwanow: To nie tylko wojna z Ukrainą, ale z całym światem Zachodu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 lutego 2022, 13:05
USA UE Ukraina
<p>USA UE Ukraina</p>/shutterstock
To nie jest tylko wojna z Ukrainą, ale z całym cywilizowanym i demokratycznym światem Zachodu – mówi PAP prof. Nikołaj Iwanow, politolog i historyk z Uniwersytetu Opolskiego, komentując wydarzenia na Ukrainie.

Wojna na Ukrainie [RELACJA NA ŻYWO]

W rozmowie z PAP prof. Iwanow stwierdził, że działania, które na Ukrainie podjął prezydent Rosji Władimir Putin, "to nie tylko wojna z Ukrainą, ale z całym cywilizowanym i demokratycznym światem Zachodu". Zaznaczył także, że Putin tego nawet nie ukrywał. "On otwarcie mówi o tym, że Rosja jest upokarzana przez świat zachodni oraz że została sprowadzona do państwa drugorzędnego" - powiedział badacz. Wyjaśnił też, że "Rosja chce odzyskać swoją potęgę i miejsce w świecie, które miała za czasów imperium rosyjskiego i Związku Sowieckiego".

Historyk zwrócił również uwagę na to, że "co prawda Putin mówi, że jest antykomunistą i że przeprowadzi na Ukrainie powszechną dekomunizację, jednak w jego rozumieniu dekomunizacja Ukrainy oznacza pozbawienie Ukraińców niepodległości i suwerenności oraz likwidację państwa ukraińskiego". Podkreślił, że "Putin nie uznaje narodu ukraińskiego". "Mówi, że jest to część Rosji, odwieczne rosyjskie ziemie" - dodał. Zdaniem prof. Iwanowa, że "to paradoksalne, ponieważ z jednej strony Putin mówi o tym, że +my z Ukraińcami to jeden naród+, a później: ten +jeden naród zaczyna zabijać+". "Normalny człowiek nie może tego zrozumieć, natomiast propaganda działa" - powiedział prof. Iwanow.

Zapytany, jak daleko mogą sięgać plany Putina, prof. Iwanow przyznał, że do tej pory sądził, iż "Putin nigdy nie posunie się do otwartej agresji". "Uważałem bowiem, że dla Putina będzie to oznaczać swoiste samobójstwo, ponieważ to praktycznie walka z całym światem" - wyjaśnił. Historyk zaznaczył, że "wiąże się to przecież z obniżeniem poziomu życia narodu rosyjskiego, a to pierwszy krok praktycznie ku pozbawieniu samego Putina władzy, bo wcześniej czy później naród rosyjski zrozumie, w jakiej biedzie Putin go pogrążył" – wyjaśnił.

Prof. Iwanow ocenił jednocześnie, że "trzeba zostawić jakąś furtkę rozmów z Putinem". (PAP)

Autorka: Anna Kruszyńska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj