Ukraiński minister sportu: Nawet 70 proc. sportowców z Rosji i Białorusi to żołnierze

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 marca 2023, 16:09
Białoruś i Ukraina
Białoruś i Ukraina/Shutterstock
Wielokrotnie informowaliśmy Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl), że nawet 70 proc. sportowców z Rosji i Białorusi służy w armiach lub strukturach siłowych tych państw - oznajmił w środę ukraiński minister sportu Wadym Hutcajt, komentując wtorkową decyzję MKOl o częściowym przywróceniu udziału Rosjan i Białorusinów w międzynarodowych zawodach sportowych.

"Wykluczono uczestnictwo zawodników z państw-agresorów, którzy popierają wojnę (z Ukrainą), a także są czynnymi żołnierzami lub pracownikami jakichkolwiek organów porządku prawnego. (...) Tacy sportowcy stanowią tam praktycznie 70 proc. Wszyscy otrzymują wynagrodzenie od sił zbrojnych i należą do klubów typu CSKA (centralnych wojskowych klubów sportowych - PAP) lub Dynamo (klubów związanych ze strukturami siłowymi - PAP). (...) Osiągają korzyści w związku z miejscami, w których się znajdują" - tłumaczył Hutcajt w rozmowie z ukraińskim portalem Suspilne.

Polityk podkreślił, że zadaniem władz w Kijowie będzie teraz odnalezienie rosyjskich i białoruskich sportowców-żołnierzy, a także zawodników zrzeszonych w klubach i stowarzyszeniach należących do struktur siłowych. "To trudna praca, lecz musimy się jej podjąć" - zapowiedział minister.

We wtorek MKOl zezwolił na występy sportowców z Rosji i Białorusi w międzynarodowych zawodach mimo trwającej wojny w Ukrainie, jednak w ograniczonym zakresie. Reprezentanci tych krajów nie mogą m.in. prezentować narodowych flag i barw, aktywnie wspierać działań zbrojnych ani należeć do sił zbrojnych tych państw.

W poniedziałek resorty spraw zagranicznych Ukrainy, Polski, Wielkiej Brytanii, Litwy, Łotwy i Estonii wystosowały wspólne oświadczenie, w którym stanowczo sprzeciwiły się planom dopuszczenia Rosjan i Białorusinów do międzynarodowej rywalizacji sportowej. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj