Rosjanie wciąż atakują. Dzisiaj obwód charkowski i dniepropietrowski

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 maja 2023, 22:06
Charków, Ukraina. Zniszczony budynek przy ul. Natalii Użwii
Rosjanie wciąż atakują. Dzisiaj obwód charkowski i dniepropietrowski/shutterstock
O atakach rakietowych armii rosyjskiej powiadomiły w poniedziałek wieczorem władze obwodów charkowskiego i dniepropietrowskiego. We wschodnich regionach Ukrainy ogłoszono alarm lotniczy.

„Mieszkańcy słyszeli pięć wybuchów. Trzy z nich w okolicach miasta” – poinformował w Telegramie mer miasta Ihor Terechow.

Z Rosji wyleciały przynajmniej cztery bombowce strategiczne

Szef władz regionu Ołeh Syniehubow wezwał mieszkańców do ukrycia się w związku z atakiem rakietowym. Potem przekazał, że doszło do co najmniej sześciu wybuchów, a miasto i jego okolice najprawdopodobniej zaatakowano rakietami S-300.

Władze obwodu dniepropietrowskiego również potwierdziły zagrożenie atakiem. Informowano m.in. o odgłosach eksplozji w stolicy regionu, Dnieprze.

Szef administracji obwodowej Serhij Łysak podał, że w regionie działa obrona przeciwlotnicza.

Kanały monitoringowe przekazały informacje o wylocie z lotnisk w Rosji co najmniej czterech bombowców strategicznych, a także o aktywności wrogiego lotnictwa taktycznego w pobliżu północno-wschodniej granicy Ukrainy (zagrożenie kierowanymi bombami lotniczymi).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj