Enerhoatom ostrzega: Wykrycie ewentualnej awarii w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej zajmie kilka godzin

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 czerwca 2023, 15:53
Zaporoska Elektrownia Atomowa
Zaporoska Elektrownia Atomowa/Shutterstock
Ukraina dowie się o ewentualnej awarii w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej dopiero po kilku godzinach – poinformował w piątek na briefingu prasowym prezes koncernu Enerhoatom Petro Kotin.

Zaznaczył on, że strona ukraińska otrzyma informację na ten temat dopiero, gdy promieniowanie dotrze do czujników na terytoriach kontrolowanych przez Ukrainę, gdyż obecnie z winy rosyjskich okupantów nie ma dostępu do systemu kontroli radiacyjnej.

„Obecnie mamy czujniki monitoringu radiacyjnego na kontrolowanym przez Ukrainę terytorium prawobrzeżnym (tj. prawego brzegu Dniepru)" – powiedział Kotin.

Minister energetyki Herman Hałuszczenko wyraził nadzieję, że obecni w elektrowni przedstawiciele Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w razie awarii jak najszybciej przekażą informację o tym do sztabu MAEA i do Kijowa.

Ukraiński wywiad wojskowy poinformował w piątek, że siły rosyjskie stopniowo zmniejszają obecność w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Władze ukraińskie obawiają się ataku terrorystycznego w tym obiekcie.

Zaporoska Elektrownia Atomowa, największa w Europie, znajduje się w pobliżu miasta Enerhodar na południu Ukrainy. Od marca 2022 roku jest okupowana przez wojska rosyjskie. 

mw/ mal/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj