Pokój w Ukrainie. Co obejmowałby trzystopniowy proces wspierany przez USA i Rosję?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 lutego 2025, 07:24
Ukraina, wojsko, front
Pokój w Ukrainie. Co obejmowałby trzystopniowy proces wspierany przez USA i Rosję?/ShutterStock
Zawieszenie broni, wybory prezydenckie oraz podpisanie końcowego porozumienia pokojowego przez zwycięzcę wyborów - takie elementy trzystopniowego procesu są rozważane przez USA i Rosję jeśli chodzi o przyszłość sytuacji w Ukrainie - podał Fox News. Komentatorzy uważają, że Rosja dzięki wyborom chce zastąpić Wołodymyra Zełenskiego bardziej "elastycznym" kandydatem.

Co obejmowałby trzystopniowy proces?

Według Fox News, który powołuje się na źródła dyplomatyczne, trzystopniowy proces obejmowałby zawieszenie broni, przeprowadzenie wyborów prezydenckich w Ukrainie i podpisanie końcowego porozumienia przez ich zwycięzcę. Wcześniej o podobnym planie - jako wizji Rosji - pisał "New York Times".

Amerykańskie źródło Fox powiedziało telewizji, że wybory są tylko zgłaszaną propozycją, która może być częścią przyszłych negocjacji, ale nie była tematem podczas wtorkowych rozmów w Rijadzie.

Kontrowersyjny postulat Rosji

Telewizja zaznacza, że rosyjski postulat jest kontrowersyjny, bo Rosja sama nie przeprowadza wolnych wyborów i może ingerować w głosowanie w Ukrainie. Według źródeł Fox News Ukraińcy oceniają, że Putin uważa prawdopodobieństwo wyboru "marionetkowego" prezydenta jako wysokie, ale że jest też przekonany, że każdy prezydent inny niż Zełenski byłby bardziej "elastyczny" i gotowy do ustępstw. W ocenie Kijowa Donald Trump również byłby gotowy zaakceptować jakikolwiek rezultat wyborów, w tym prorosyjskiego nowego prezydenta.

Ukraina nie może przeprowadzić wyborów w czasie stanu wojennego

Formalnie pierwsza kadencja Zełenskiego miała zakończyć się w maju ubiegłego roku, jednak ukraińskie prawo zakazuje przeprowadzania wyborów w czasie stanu wojennego, a prawo mówi o tym, że po jego zniesieniu wybory powinny odbyć się w ciągu sześciu miesięcy.

Przedstawiciele administracji USA wielokrotnie podkreślali konieczność zorganizowania głosowania. W ubiegłym tygodniu wypowiedział się na ten temat również sam Trump. Kiedy zapytano go, czy jego bezpośrednie rozmowy z Rosją wykluczają Zełenskiego z negocjacji, odpowiedział, że "nie sądzi, tak długo, jak on tam jest".

"Ale w pewnym momencie musi przeprowadzić wybory" - dodał. Wspomniał też jednocześnie, że notowania sondażowe Zełenskiego "nie są szczególnie świetne". Obecne sondaże wskazują, że głównym rywalem obecnego prezydenta w wyborach mógłby być były naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy Wałerij Załużny, obecnie ambasador w Wielkiej Brytanii. Według badania ośrodka SOCIS ze stycznia, generał cieszy się 36 proc. zdecydowanych wyborców, zaś Zełenski - 24 proc.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj