Polska zostanie głównym beneficjentem, ale nowe propozycje budżetowe UE będą dla nas mniej korzystne

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 lipca 2020, 08:24
Unia Europejska
<p>Unia Europejska</p>/ShutterStock
Najprawdopodobniej pozostaniemy głównym beneficjentem, chociaż możemy otrzymać mniej niż proponowane wcześniej 64 mld euro. Pieniądze mają też być wydatkowane pod większym rygorem

Z kompromisową propozycją europejskiego budżetu wraz z pakietem naprawczym wyszedł w piątek przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel. Ma ona być ukłonem w stronę krajów oszczędnych z północy Europy, dla których wersja zaproponowana wcześniej przez Komisję Europejską była zbyt hojna. Nowa oferta nie zakłada zmniejszenia wielkości wsparcia. Nadal jest to 750 mld euro, co łącznie z siedmioletnim budżetem daje ponad 1,8 bln euro. Zmieniają się natomiast zasady, na jakich pieniądze będą mogły być wydawane. Warszawie miało przypaść najwięcej, zaraz po Rzymie i Madrycie. Teraz jednak trudno przewidzieć, ile dostaniemy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj