Jak powiedział dziennikowi “Canarias7” premier rządu autonomicznego Wysp Kanaryjskich Angel Victor Torres, władze archipelagu zaapelowały już do Brukseli, aby nie lekceważyły nadmiernej liczby osób w ośrodkach dla imigrantów. Zaznaczył, że oczekiwałby pilnej reakcji unijnej komisarz ds. wewnętrznych Ylvy Johansson.

“Komisarz była tu 6 listopada i widziała co się dzieje (…). Mamy nadzieję, że jej deklaracja o gotowości udzielenia pomocy przez UE nie są rzucaniem słów na wiatr” - stwierdził Torres, wskazując, że Bruksela “nie powinna planować działań, ale już pilnie działać”.

Reklama

Torres wskazał też na bierność ze strony władz Hiszpanii w rozwiązywaniu problemu nadmiernej liczby migrantów docierających na Wyspy Kanaryjskie. Przestrzegł, że brak działań może doprowadzić nie tylko do dalszego nasilenia się napięć w ośrodkach dla nielegalnych przybyszów, ale sprzyjać ekspansji Covid-19 na tym archipelagu.

W sobotę na Wyspy Kanaryjskie dotarła rekordowa liczba migrantów podczas jednej doby – 1461 osób. Nazajutrz przypłynęło kolejnych 727 osób.

Według kanaryjskich władz medycznych w gronie nielegalnych imigrantów, którzy dotarli na hiszpański archipelag podczas minionego weekendu potwierdzono już ponad 50 infekcji koronawirusem.

Z szacunków MSW Hiszpanii wynika, że między styczniem a październikiem 2020 r. na Wyspy Kanaryjskie dotarło łącznie 4000 nielegalnych imigrantów, czyli o 550 proc. więcej niż w takim samym okresie w 2019 r.