Zamieszki w Grecji. Premier Micotakis przeprosił obywateli za brutalność policji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 marca 2021, 11:22
Grecja
<p>Grecja</p>/ShutterStock
Premier rządu Grecji Kyriakos Micotakis przeprosił w piątek w imieniu władz państwowych za brutalność policji podczas tłumienia zamieszek, które od kilku tygodni wstrząsają krajem. Podczas debaty parlamentarnej poświęconej tej sprawie obiecał reformę policji.

Przeprosiny premiera nastąpiły kilka dni po tym, gdy greckie media społecznościowe obiegły fotografie przedstawiające grupę policjantów okładających pałkami teleskopowymi i kopiących leżącego na ziemi 29-letniego mężczyznę.

Do incydentu doszło w niedzielę 7 marca na głównym placu w Nea Smyrni, na przedmieściach Aten. Mężczyzna był w grupie demonstrantów protestujących przeciwko ograniczeniom w sferze wolności obywatelskich, jakie wprowadzono w związku z epidemią koronawirusa.

Pobity 7 marca mężczyzna trafił wskutek ciężkiego pobicia do szpitala, a następnie został aresztowany. Incydent wywołał poruszenie w całym kraju, a sąd wszczął postępowanie, które obejmuje w sumie czterech policjantów stosujących przemoc wobec mężczyzny.

Brutalność policji, której doświadczają od wielu tygodni Grecy wychodzący na ulice, w tym - m.in. studenci protestujący przeciwko ustawie dającej policji prawo do wejścia na teren podległy jurysdykcji władz uczelni, wywołała falę protestów w całym krajów.

Dwa dni po pobiciu 29-latka w tej samej miejscowości Nea Smirni odbyła się demonstracja z udziałem 5 tys. protestujących. W wyniku starć z policją 10 funkcjonariuszy zostało tam rannych. Greckie media wskazują, że do starć z policją doszło, gdy "wiodącą rolę w proteście zaczęła odgrywać szukająca zwady z funkcjonariuszami 200-osobowa grupa kibiców"

W obliczu narastających napięć parlament Grecji odbył w piątek debatę na temat brutalności greckiej policji.

W swym wystąpieniu przed deputowanymi premier Micotakis przyznał, że zachowanie policjanta, który pobił leżącego na ziemi i skarżącego się na zadawany mu ból demonstranta "było niedopuszczalne". Obiecał reformę służb i położenie kresu bezkarności funkcjonariuszy, którzy dopuszczają się aktów przemocy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj