Austria jest przeciwko unijnym planom ograniczeń w płatnościach gotówkowych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 lipca 2021, 09:59
Wiedeń, Austria
<p>Wiedeń, Austria</p>/ShutterStock
Komisja Europejska planuje ograniczenia w płatnościach gotówkowych w celu utrudnienia prowadzenia działalności przestępczej, a szczególnie prania brudnych pieniędzy. Rząd Austrii sprzeciwia się tym zamiarom i podaje w wątpliwość płynące z nich korzyści.

KE chce walczyć z procederem prania brudnych pieniędzy z pomocą pakietu środków, w tym górnego limitu 10 000 euro dla płatności gotówkowych. Jednak Austria „wypowiedziała się wyraźnie przeciwko takiemu ograniczeniu” – pisze w poniedziałek niemiecki tygodnik „Der Spiegel”.

„Gotówka jest w Austrii drażliwym tematem, ma fundamentalne znaczenie dla poczucia bezpieczeństwa i wolności obywateli” – powiedział cytowany przez tę gazetę austriacki minister finansów Gernot Bluemel podczas wideokonferencji z udziałem ministrów finansów krajów UE. Austria „nie widzi żadnych dodatkowych korzyści z tak ścisłych limitów” - dodał.

Planowany przez Komisję limit ma na celu zapewnienie legalności wprowadzanej do obrotu gotówki oraz utrudnienie nielegalnych transakcji. Propozycja KE przewiduje wyjątki, np. dla transakcji zawieranych między osobami prywatnymi lub osobami nieposiadającymi rachunku bankowego. „W wielu państwach członkowskich obowiązują już limity płatności gotówką. Kraje takie jak Austria, Niemcy, Luksemburg i Cypr musiałyby je dopiero wprowadzić” – dodaje „Spiegel”.

Unijna komisarz ds. usług finansowych i rynków kapitałowych Mairead McGuinness podkreśliła, że „planowany limit nie oznacza, że gotówka powinna zostać zniesiona w ogóle”. Powiedziała, że „gotówka jest niezwykle ważna, ale musi być przejrzystość przy jej obrocie”.

Niemiecki rząd podczas nieformalnego spotkania unijnych ministrów finansów nie zajął stanowiska w tej sprawie. Michael Clauss, niemiecki ambasador UE (który wziął udział w spotkaniu w imieniu ministra finansów Olafa Scholza), przedstawił konkretne uwagi na temat planowanego nowego organu nadzoru do walki z praniem brudnych pieniędzy, który prawdopodobnie miałby siedzibę we Frankfurcie – pisze „Spiegel”.

Oficjalne negocjacje krajów UE w sprawie pakietu rozwiązań w sprawie walki z praniem brudnych pieniędzy mają się rozpocząć we wrześniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj