Grzechy główne Macrona. Droga od genialnego nowicjusza do politycznego nieudacznika

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
10 lipca 2024, 12:20
Emmanuel Macron
Emmanuel Macron popełnił kilka poważnych błędów politycznych, które popchnęły wielu Francuzów ku skrajnej prawicy i lewicy/shutterstock
Najmłodszy w historii prezydent Francji znany jest na arenie międzynarodowej ze swoich niestrudzonych wysiłków dyplomatycznych i proeuropejskich inicjatyw. Jednak w czasie czerwcowych wyborów do Parlamentu Europejskiego Francuzi wystawili mu czerwoną kartkę i poparli skrajną prawicę. Wyniki niedzielnych wyborów do Zgromadzenia Narodowego zaskoczyły jednak wszystkich i wbrew sondażom pokazały, że informacje o jego przedwczesnej „politycznej śmierci” są mocno przesadzone. Czym w takim razie prezydent podpadł swoim wyborcom?

Zgodnie z francuską konstytucją 46-letni Macron nie może ubiegać się o trzecią kadencję z rzędu w 2027 roku. Ostatnie lata na stanowisku prezydenta mogą zaważyć na całościowej ocenie 10. lat jego prezydentury. 

Macron w Unii Europejskiej i na świecie

Za granicą Macron uchodził za kluczowego gracza na świecie, znanego ze swojej nieustannej aktywności dyplomatycznej. Bardzo mocno zaangażował się w zachodnią pomoc dla walczącej Ukrainy. Na Bliskim Wschodzie Francja naciskała na zwiększenie wysiłków dyplomatycznych, by zakończyć wojnę w Strefie Gazy, co mają mu za złe w Izraelu. 

Na początku bieżącego roku Macron przedstawił swoją wizję Unii Europejskiej, wzywając 27 unijnych państw do zbudowania wspólnej europejskiej armii. Wskazał również na konieczność podjęcia poważnych reform handlowych i gospodarczych, tak by europejskie towary nadal były konkurencyjne wobec tych sprowadzanych z Chin i USA.

Jak Macron wywołał protest żółtych kamizelek?

Po raz pierwszy Macron został wybrany na prezydenta w 2017 roku. Był wówczas odnoszącym sukcesy 39-letnim nowicjuszem politycznym. Dążył do uelastycznienia rynku pracy i uchwalił nowe przepisy, które uszczelniały wypłaty zasiłków osobom bezrobotnym. W tym czasie obniżone zostały również podatki dla przedsiębiorstw, co miało przełożyć się na większe zatrudnienie w gospodarce.

Niedługo po tym wybuchły antyrządowe protesty żółtych kamizelek. Demonstranci sprzeciwiali się ich zdaniem jawnej niesprawiedliwości społecznej, a Macron został okrzyknięty „prezydentem bogatych”. Wielu wyborców nadal uważa go za aroganckiego i oderwanego od życia zwykłych ludzi.

Jego lewicowi przeciwnicy zarzucili mu wręcz niszczenie przepisów chroniących pracowników. Macron odpowiadał im wówczas, że bezrobocie we Francji spadło z ponad 10 proc. do 7,5 proc., a kraj został uznany za najbardziej atrakcyjny europejski kraj dla zagranicznych inwestycji w ostatnich latach.

Podwyższenie wieku emerytalnego

Macron został ponownie wybrany na prezydenta w 2022 roku. Pokonał wówczas po raz drugi z rzędu swoją skrajnie prawicową rywalkę, Marine Le Pen. Mimo to jego partia, Odrodzenie, chociaż zdobył największą liczbę głosów w Zgromadzeniu Narodowym, to jednak stracił większość parlamentarną.

Kolejnym politycznym błędem było podniesienie wieku emerytalnego z 62 do 64 lat w 2023 roku. Nowa ustawa sprowokowała trwające miesiąc masowe protesty. Zamieszki ogarnęły setki miast, miasteczek i wiosek. Interwencja policji w czasie jednej z manifestacji skończyła się śmiertelnym postrzeleniem nastolatka.

Przedterminowe wybory parlamentarne we Francji

Rozwiązanie Zgromadzenia Narodowego po wygranych przez Marine Le Pen i jej Zjednoczenie Narodowe czerwcowych wyborów do europarlamentu również nie przysporzyło Macronowi zwolenników. Za to dało nową energię i nadzieje na zwycięstwo skrajnej prawicy oraz szerokiej lewicowej koalicji z Francją Nieujarzmioną Jean-Luca Mélenchona.

Decyzja o rozpisaniu przedterminowych wyborów parlamentarnych spotkała się również z negatywnym odbiorem we własnym obozie Macrona, który otwarcie zakwestionował jej polityczny sens. Bruno Le Maire, od siedmiu lat pełniący rolę ministra finansów, powiedział w radiu France Inter, że „ta decyzja wywołała — w naszym kraju, wśród Francuzów, wszędzie — zaniepokojenie, niezrozumienie, a czasem gniew”. Były premier Macrona, Edouard Philippe, oskarżył go wręcz o „zabicie” centrowej większości.

Macron na szczycie NATO

Szczyt NATO w Waszyngtonie wyznaczy nową pozycję Macrona na międzynarodowej scenie politycznej. Uwaga wszystkich przywódców skupi się na nowym brytyjskim premierze Keirem Starmerem, przez co głos francuskiego prezydenta będzie mniej słyszalny.

„Paradoks obecnej sytuacji polega na tym, że w wyniku dwóch ostatnich wyborów w Wielkiej Brytanii i Francji na szczycie NATO będzie więcej Wielkiej Brytanii, a mniej Francji” – powiedział agencji Associated Press paryski analityk polityczny Dominique Moïsi. Jak potencjalne osłabienie pozycji Macrona w NATO wpłynie na francuską politykę, pokażą najbliższe posiedzenia Zgromadzenia Narodowego i negocjacje przy koalicyjnego tworzeniu rządu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj