„Myślę, że ten nowy człowiek dobrze sobie poradzi; to dobry człowiek”
„Myślę, że ten nowy człowiek dobrze sobie poradzi; to dobry człowiek” - oświadczył Trump.
Wcześniej jednak administracja USA intensywnie popierała Orbana. Jeszcze w piątek Trump zapewniał, że jego administracja jest gotowa wzmocnić gospodarkę Węgier, „jeśli Viktor Orban i Węgrzy będą tego potrzebować”.
„Mój rząd jest gotowy wykorzystać całą potęgę gospodarczą Stanów Zjednoczonych, aby wzmocnić gospodarkę Węgier, tak jak czyniliśmy to w przeszłości dla naszych Wielkich Sojuszników, jeśli premier Viktor Orban i naród węgierski kiedykolwiek będą tego potrzebować” - napisał Trump na platformie Truth Social. „Z entuzjazmem zainwestujemy w przyszły dobrobyt, który wygeneruje dalsze przywództwo Orbana” - dodał.
Do głosowania na Orbana zachęcał w ubiegłym tygodniu w Budapeszcie wiceprezydent USA J.D. Vance. Po ogłoszeniu wyników wyborów powiedział w rozmowie z Fox News, że „Viktor Orban to wspaniały facet, który wykonuje świetną robotę” i ocenił, że jego 16-letnie rządy na Węgrzech przyniosły „fundamentalne zmiany” w tym kraju. Oświadczył również, że USA wspierały Orbana, bo był skłonny przeciwstawiać się „biurokracji w Brukseli”, która „wyrządza Stanom Zjednoczonym bardzo, bardzo wiele zła”.
Porażka Orbana to dla amerykańskiej prawicy upadek modelu politycznego
Komentując amerykańskie reakcje węgierski dziennik „Nepszava” napisał, że porażka Fideszu, partii Orbana, to dla amerykańskiej prawicy coś „więcej niż utrata sojusznika. To upadek modelu politycznego, który administracja Trumpa pokazała amerykańskim wyborcom jako przykład do naśladowania”.
„Wydarzenia na Węgrzech można postrzegać jako swego rodzaju zmianę reżimu i referendum w sprawie polityki w stylu Trumpa” - twierdzi „Nepszava”. Według dziennika węgierscy wyborcy odrzucili w niedzielę „ideologię, która stanowi kamień węgielny amerykańskiego ruchu MAGA”.