Vance popadł w niełaskę Trumpa? Niemieckie media: Wygląda jak „smutny błazen dworski”

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 kwietnia 2026, 12:18
Vance popadł w niełaskę Trumpa? Niemieckie media: Wygląda jak „smutny błazen dworski”
Vance popadł w niełaskę Trumpa? Niemieckie media: Wygląda jak „smutny błazen dworski”/ShutterStock
Amerykański wiceprezydent J.D. Vance, dotąd postrzegany jako naturalny następca ruchu MAGA, stracił zaufanie Donalda Trumpa i został odsunięty od kluczowych decyzji — informuje w piątek niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung”.

Nieobecność Vance'a na spotkaniach

„Sueddeutsche Zeitung” zwraca uwagę, że Vance'a nie było przy Trumpie, gdy ten ogłaszał pojmanie prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. Obok prezydenta USA stali wtedy sekretarz stanu Marco Rubio, szef Pentagonu Pete Hegseth oraz przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabu gen. Dan Caine.

„SZ” nazywa to „pierwszym momentem, gdy szersze grono obserwatorów zauważyło nieobecność Vance'a”. Choć rok „nie zaczął się dobrze dla amerykańskiego wiceprezydenta”, to potem „było tylko gorzej”.

Wiceprezydenta nie było w poniedziałek w Białym Domu na konferencji prasowej na temat udanej akcji ratunkowej amerykańskiego żołnierza w Iranie - zaznacza niemiecka gazeta. A gdy Trump we wtorek groził Iranowi i pisał na platformie X o „jednym z najważniejszych momentów w długiej i złożonej historii świata”, Vance był na Węgrzech.

Także 11 lutego, gdy zgodnie z ustaleniami dziennika „New York Times”, w towarzystwie premiera Izraela Benjamina Netanjahu zapadały w Białym Domu decyzje dotyczące amerykańskiego ataku na Iran odbyło się to bez Vance'a. Wiceprezydent przebywał wtedy w Azerbejdżanie.

"Vance zawsze znika właśnie wtedy, gdy dzieją się rzeczy ważne”

„SZ” nie wyklucza w serii tych nieobecności „głupich zbiegów okoliczności”, ale uważa jednocześnie, że „coraz bardziej nasuwa się wrażenie, że Vance zawsze znika właśnie wtedy, gdy dzieją się rzeczy ważne”.

Gazeta odnotowuje przy tym, że w Waszyngtonie „coraz więcej osób zauważa, jak często Trump publicznie wyśmiewa swojego zastępcę”. „SZ” porównuje w tym kontekście Vance'a do „worka treningowego”.

"Smutny błazen dworski"

Choć urząd wiceprezydenta USA „tradycyjnie uchodzi za podatny na upokorzenia”, to Vance wygląda już obecnie jak „smutny błazen dworski” - czytamy dalej w „Sueddeutsche Zeitung”. Wiceprezydent może to jednak znieść, bo „przez lata sam się upokarzał, aby niemal dotrzeć na sam szczyt” i „wypierał się swoich przekonań, by zapewnić sobie przychylność przełożonego”. Jako przykład na to „SZ” podaje przez lata publicznie wyrażany przez Vance'a sprzeciw wobec wojny z Iranem.

W ocenie „SZ”, to że Vance został teraz obarczony zadaniem prowadzenia negocjacji z Iranem można interpretować jako to, że Trump „przekazał Vance’owi być może największy bałagan, jaki dotąd stworzył – prawdziwie przegraną sprawę”. „A Vance, który tej wojny nigdy nie chciał, ma teraz wynegocjować coś, co da się sprzedać jako zwycięstwo” - konkluduje gazeta.

Z Berlina Mateusz Obremski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj