Trump zobowiązuje się do płynnego przekazania władzy 20 stycznia. Pence przeciwny pozbawieniu prezydenta władzy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 stycznia 2021, 08:30
Donald Trump 2
<p>Donald Trump</p>/ShutterStock
Prezydent USA Donald Trump zobowiązał się w czwartkowym nagraniu, opublikowanym na Twitterze, do płynnego przekazania władzy 20 stycznia. Potępił atak jego zwolenników na Kapitol.

"Kongres zatwierdził rezultaty, nowa administracja zostanie zainagurowana 20 stycznia. Moja uwaga kieruje się teraz w kierunku zapewniania płynnego, uporządkowanego i bezproblemowego przekazania władzy" - przekazał Trump.

"To moment na leczenie i pojednanie" - dodał.

Prezydent potępił "haniebny atak" na Kapitol. "Tak jak wszyscy Amerykanie jestem oburzony przemocą, bezprawiem i chaosem" - powiedział prezydent o wtargnięciu jego zwolenników do Kongresu w środę.

Swoją służbę dla Amerykanów jako prezydent nazwał "największym zaszczytem swojego życia".

"NYT": Pence przeciwny uruchamianiu 25. poprawki

Wiceprezydent USA Mike Pence jest przeciwny uruchamianiu 25. poprawki do konstytucji Stanów Zjednoczonych, która mówi o pozbawieniu władzy prezydenta - podał dziennik "New York Times".

Wcześniej w czwartek kilkudziesięciu demokratycznych kongresmenów wezwało do ponownego impeachmentu i usunięcia z urzędu prezydenta Donalda Trumpa po szturmie na Kapitol jego zwolenników. Za natychmiastowym usunięciem przywódcy USA ze stanowiska przy zastosowaniu 25. poprawki do konstytucji w związku z wydarzeniami na Kapitolu opowiedziała się szefowa Izby Reprezentantów Nancy Pelosi.

"The Hill" i portal CBS podały, że członkowie administracji USA rozważają wykorzystanie 25. poprawki. Przewiduje możliwość pozbawienia prezydenta władzy, jeśli większość członków jego gabinetu - pod kierunkiem wiceprezydenta - dojdzie do wniosku, że prezydent jest niezdolny do sprawowania tego urzędu.

Pence - bliski sojusznik Trumpa i jego zastępca od czterech lat - wbrew naciskom prezydenta nie odrzucił w środę części głosów Kolegium Elektorów, które wybrało na następnego przywódcę USA Joe Bidena.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj