Oficjele Pentagonu dotąd nie podali szczegółów bombardowania. Biały Dom zapowiedział, że USA nie ograniczą się do jednego uderzenia, lecz będzie to "wielopoziomowa" kampania uderzeń.

Atak na amerykańską bazę wojskową Tower 22 w Jordanii był pierwszą taką operacją na Bliskim Wschodzie, w której zginęli żołnierze USA, choć od rozpoczętej w październiku wojny Izraela z Hamasem doszło do ponad 160 podobnych uderzeń.

ABC News zwraca uwagę, że na Bliski Wschód udaje się sekretarz stanu USA Antony Blinken, a jego misja ma zapobiec wybuchowi regionalnego konfliktu.

Sam Blinken zapowiedział w piątek, że w niedzielę wyruszy w kolejną, piątą od zamachów Hamasu 7 października, podróż na Bliski Wschód i uda się tym razem do Arabii Saudyjskiej, Egiptu, Kataru, Izraela i na Zachodni Brzeg Jordanu.

Reklama