Trump oskarża Kamalę Harris o "pełny komunizm". Wprowadzenie kontroli cen to powrót do ZSRR?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 sierpnia 2024, 09:41
Donald Trump
Donald Trump stwierdził podczas wiecu w Pensylwanii, że jest dużo atrakcyjniejszy od swojej rywalki Kamali Harris/PAP/EPA
Donald Trump nie przebiera w słowach, krytykując Kamalę Harris za propozycje obniżenia cen towarów. Porównania do ZSRR i zarzuty o wprowadzenie socjalistycznych kontroli cen padają podczas emocjonującego wystąpienia w kluczowym dla wyborów stanie Pensylwania.

Trump krytykuje propozycje Kamali Harris

"Kamala poszła w pełny komunizm. Słyszeliście, że po spowodowaniu katastrofalnej inflacji, towarzyszka Kamala ogłosiła, że chce ustanowić socjalistyczne kontrole cen. To nigdy wcześniej nie zadziałało. To jest plan Maduro, to jak ze starego Związku Sowieckiego" - powiedział Trump podczas wystąpienia w Wilkes-Barre w północno-wschodniej Pensylwanii, jednym z kluczowych stanów dla wyników wyborów.

Trump odniósł się w ten sposób do zaprezentowanych w piątek przez jego rywalkę propozycji obniżenia cen najważniejszych towarów, w tym "pierwszego federalnego zakazu zawyżania cen żywności". Ze słów Harris podczas wiecu w Karolinie Północnej wynikało, że jej propozycja nie wyznacza limitów cen, lecz ma wprowadzić kary dla firm, które "wykorzystują kryzysy", takie jak pandemia, do sztucznego windowania cen.

Trump stwierdził jednak, że „choć pomysły Kamali brzmią dobrze, to nie zadziałają”, lecz - porównując jej pomysły do polityki ZSRS - "doprowadzą do reglamentacji, głodu i potężnego wzrostu cen".

Debata na temat uniwersalnego cła dla towarów importowanych

Były prezydent odniósł się też do krytyki swojego planu wprowadzenia uniwersalnego cła dla wszystkich towarów importowanych z zagranicy. Harris oświadczyła w piątek, że jest to w istocie dodatkowy podatek od dóbr, którego koszty odczują zwłaszcza najbiedniejsi Amerykanie. Trump utrzymywał, że cła nie mają żadnego skutku dla konsumentów.

Krytyka osobista i komentarze na temat wyglądu

Podczas przemówienia Trump skrytykował również byłą autorkę przemówień Ronalda Reagana Peggy Noonan, która stwierdziła w niedawnym tekście, że jednym z atutów Kamali Harris jest fakt, iż „jest piękną kobietą”.

"Nie mogłem w to uwierzyć (...) Ja wyglądam dużo lepiej, niż ona. Jestem dużo atrakcyjniejszą osobą niż Kamala" - powiedział Trump.

Były prezydent sam jeszcze niedawno przyznał w rozmowie z Elonem Muskiem, że Harris jest "piękną kobietą", choć komentując jej portret na okładce tygodnika "Time" stwierdził, że rysunek jej nie przypomina, lecz przypomina mu jego żonę Melanię.

Kluczowa rola Pensylwanii w nadchodzących wyborach

Pensylwania, gdzie występował w sobotę Trump, jest uważana za najważniejszy stan dla wyników wyborów. W niedzielę w trasę po tym stanie wyruszą autobusem Harris i jej kandydat na wiceprezydenta Tim Walz. Według średniej sondaży portalu RealClearPolitics Harris i Trump mają tam równy poziom poparcia - po 47,9 proc., choć 5 z 6 ostatnich sondaży wskazuje na niewielką przewagę kandydatki Demokratów.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj