"Krymu już nie ma". Doradca Trumpa ma wiadomość dla prezydenta Zełenskiego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 listopada 2024, 10:20
Krym
"Krymu już nie ma". Doradca Trumpa ma wiadomość dla prezydenta Zełenskiego/ShutterStock
Prezydent Wołodymyr Zełenski będzie musiał przedstawić "realistyczną wizję pokoju". O to do władz Ukrainy zwróci się nowa administracja Donalda Trumpa - zapowiedział w BBC Bryan Lanza, doradca prezydenta-elekta. Ze słów Lanzy wynika, że w wizji tej nie może być mowy o odzyskaniu przez Ukrainę Krymu. 

"Krymu już nie ma"

Lanza, strateg Partii Republikańskiej, stwierdził, że jeżeli "prezydent Zełenski oświadczy, iż +będzie pokój tylko, kiedy odzyskamy Krym+, to dowiedzie nam, że nie traktuje sprawy poważnie".

"W takim przypadku mielibyśmy wiadomość dla prezydenta Zełenskiego: Krymu już nie ma" – powiedział w programie Weekend w BBC World Service.

Rosja dokonała aneksji Półwyspu Krymskiego w 2014 roku. Osiem lat później rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę i zajęła terytorium na wschodzie kraju. Trump wielokrotnie powtarzał, że jego priorytetem jest zakończenie wojny i powstrzymanie tego, co określa jako uszczuplanie zasobów USA ze względu na pomoc wojskową dla Ukrainy.

Lanza, doradca polityczny Trumpa od czasu jego poprzedniej kampanii, nie wspomniał o obszarach wschodniej Ukrainy, ale stwierdził, że odzyskanie Krymu z rąk Rosji jest nierealne i "nie jest celem Stanów Zjednoczonych".

Pokój priorytetem USA

Choć podkreślił, że ma ogromny szacunek dla narodu ukraińskiego "o lwich sercach" to priorytetem USA jest "pokój i powstrzymanie zabijania”. Jeżeli zaś priorytetem Zełenskiego jest "odzyskanie Krymu i walka amerykańskich żołnierzy o odzyskanie półwyspu, to (byłby on) zdany (tylko) na siebie".

USA nigdy nie wysłały kontyngentu do walki na Ukrainie, ani też nie Kijów nie poprosił amerykańskich żołnierzy o walkę za jego sprawę. Ukraina wnosiła jedynie o amerykańską pomoc w uzbrojeniu swoich żołnierzy - podkreślił portal BBC.

Donald Trump sam podejmuje decyzje

Anonimowy asystent amerykańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, powiedział jednak, że były prezydent "sam podejmuje decyzje w kwestiach bezpieczeństwa narodowego", oraz że "każdy w otoczeniu Trumpa, bez względu na to, jak wysoko stoi w hierarchii, kto by twierdził, że "ma (...) szczegółowe rozeznania w jego planach dotyczące Ukrainy, po prostu nie wie, o czym mówi". (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj