Były szef NATO nie wytrzymał. Bez litości wypunktował Starmera za stan armii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 kwietnia 2026, 11:46
[aktualizacja 15 kwietnia 2026, 12:07]
brytyjska armia George Robertson Keir Starmer Wielka Brytania
Były szef NATO nie wytrzymał. Bez litości wypunktował Starmera za stan armii/Shutterstock
Były sekretarz generalny NATO i były minister obrony Wielkiej Brytanii George Robertson oskarżył rząd Keira Starmera o brak zdecydowanych działań na rzecz obronności kraju. Ocenił, że bezpieczeństwo kraju jest zagrożone, ponieważ nie jest przygotowany na zagrożenia, z którymi musi się mierzyć.

Robertson: Nie jesteśmy bezpieczni

Jesteśmy niedostatecznie przygotowani. Jesteśmy niedostatecznie zabezpieczeni. Jesteśmy atakowani. Nie jesteśmy bezpieczni – powiedział lord Robertson, cytowany przez agencję Reutera, podczas swojego wykładu we wtorek wieczorem w Salisbury na południu Wielkiej Brytanii.

Były szef NATO jest także jednym z autorów przeglądu bezpieczeństwa i obrony opublikowanego w 2025 r. Zakładał on reformę brytyjskiej armii i przygotowanie jej do konfliktu o wysokiej intensywności. Analizę zlecił sam premier Starmer, gdy objął urząd po zwycięskich wyborach z 2024 r.

Starmer mówi o wzmocnieniu armii – i szuka oszczędności

Robertson pierwszy raz skrytykował politykę rządu wobec armii w rozmowie z dziennikiem "Financial Times" opublikowanej w poniedziałek. Jego zarzuty podchwyciła stacja Sky News. Dowiedziała się od źródeł w kręgach wojskowych, że rząd poprosił brytyjskich dowódców rodzajów sił zbrojnych o znalezienie 3,5 mld funtów oszczędności.

Te doniesienia stoją w sprzeczności z publicznymi deklaracjami premiera. W ubiegłym tygodniu Starmer stwierdził, że wojna USA i Izraela z Iranem musi być punktem zwrotnym dla Wielkiej Brytanii. Zapowiedział, że wzmocni brytyjską gospodarkę i armię w obliczu "bardziej niebezpiecznego i niestabilnego" świata.

Rząd się ociąga – wciąż nie ma planu inwestycji w armię

Niemniej Robertson w trakcie swojego wtorkowego wystąpienia oskarżył rząd o "szkodliwe samozadowolenie". Stwierdził, że do tej pory politycy wykazywali świadomość zagrożeń dla bezpieczeństwa kraju jedynie w słowach, ale prawdziwej dyskusji o zmianach w obronności kraju wciąż nie rozpoczęto.

Rząd Partii Pracy obiecał, że przeprowadzi reformę armii i przeznaczy na nią rekordowe środki. Według zapowiedzi Starmera wydatki na obronność mają osiągnąć 3 proc. PKB.

Jednocześnie rząd Partii Pracy zwleka z opublikowaniem 10-letniego planu wydatków na obronność, który ma pokazać, w jaki sposób zostaną zrealizowane zmiany zapisane we wspomnianej analizie przygotowanej m.in. przez Robertsona. Plan miał zostać opublikowany przed końcem ubiegłego roku, ale wciąż do tego nie doszło.

Rzecznik premiera w rozmowie z brytyjskimi mediami wcześniej we wtorek odrzucił argumentację Robertsona i zapewnił, że rząd pracuje nad opublikowaniem planu, który ukaże się najszybciej jak to możliwe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj