Pociągi Dart z bydgoskiej fabryki PESA mogą nie wyjechać w grudniu na polskie tory. Taką możliwość bierze pod uwagę przewoźnik, czyli PKP Intercity.

Spółka zamówiła 20 składów. W piątek model został dopuszczony do użytkowania. Jednak PESA opóźnia się z dostawą kolejnych egzemplarzy. Beata Czemerajda z PKP Intercity wyjaśnia zaś, że wszystkie pociągi muszą być dostarczone do grudnia. Jeśli tak się nie stanie, kontrakt może zostać zerwany. Już wcześniej zapadła decyzja, że pociągi będą stopniowo włączane do ruchu tak, jak to się działo z pociągami Pendolino. Każdy egzemplarz będzie musiał przejść testy i przejechać odpowiednią liczbę kilometrów. Dopiero wtedy składy będą mogły wozić pasażerów.

Jeśli PESA spóźni się choć z jednym egzemplarzem, żaden pociąg nie będzie mógł wyjechać na tory. Taka możliwość jest bardzo poważnie brana pod uwagę. Beata Czemerajda wyjaśnia, że takie są warunki umowy, a także programu dofinansowania inwestycji z pieniędzy Unii Europejskiej. Jeśli Darty nie zostaną dopuszczone, zastąpią je starsze składy. Jest też możliwość, że niektóre, planowane w zimowym rozkładzie jazdy, połączenia zostaną zawieszone.

Jeżeli PESA nie dostarczy Dartów, będzie musiała zapłacić PKP Intercity tak zwane kary umowne. Przedstawiciele producenta utrzymują, że na pewno dostarczą składy na czas.

>>> Czytaj też: Polski pociąg Dart został dopuszczony do eksploatacji