Chińskie linie lotnicze wstrzymują zakupy Boeingów? W tle wojna handlowa z USA!

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 kwietnia 2025, 06:07
Boeing 737 MAX 9
Boeing 737 MAX 9/ShutterStock
Chińskie władze nakazały krajowym liniom lotniczym natychmiastowe wstrzymanie dostaw samolotów od amerykańskiego producenta Boeinga, poinformowały amerykańskie media. To kolejny rozdział eskalującego konfliktu handlowego pomiędzy dwiema największymi gospodarkami świata. W tle są gigantyczne cła i ogromne pieniądze – stawką jest przyszłość jednej z największych branż przemysłowych.

125% cła i koniec współpracy?

Nowe chińskie cła na amerykańskie towary, wynoszące aż 125%, skutecznie podważają opłacalność zakupu maszyn Boeinga. W praktyce oznacza to, że koszt zakupu jednego samolotu może się niemal podwoić. Dla chińskich linii lotniczych to potężny cios finansowy – nie dziwi więc, że zdecydowano się wstrzymać planowane dostawy, które miały nastąpić w najbliższych miesiącach.

Boeing traci jeden z największych rynków

Chiny to kluczowy rynek dla Boeinga – szacuje się, że w ciągu najbliższych 20 lat kraj ten będzie odpowiadać za aż 20% światowego popytu na samoloty pasażerskie. Obecnie pod znakiem zapytania stoją dostawy m.in. popularnych modeli 737 Max, z których co najmniej dziesięć miało już wkrótce zasilić floty chińskich przewoźników. Tymczasem konkurencja nie śpi – europejski Airbus już teraz dominuje w Chinach, a lokalny COMAC coraz śmielej stawia pierwsze kroki.

Problemy Boeinga się piętrzą

Dla Boeinga to kolejny cios w trudnym okresie pełnym wyzwań – od katastrof modelu 737 Max, przez strajki pracowników, aż po kontrole regulatorów i problemy z łańcuchem dostaw. Notowania giełdowe firmy już wcześniej osłabły, a w obliczu nowych napięć handlowych z Chinami, inwestorzy tracą resztki optymizmu. Na domiar złego, amerykańska firma może nie być w stanie szybko przenieść dostaw do innych klientów – zwłaszcza że Airbus już pracuje na pełnych obrotach.

Konsekwencje dla całego przemysłu

Zatrzymanie dostaw to nie tylko problem dla Boeinga – cała branża lotnicza wchodzi na niepewny grunt. Linie lotnicze, leasingodawcy i dostawcy części muszą analizować swoje kontrakty pod kątem nowych taryf i możliwych opóźnień. Chiny już teraz rozważają pomoc finansową dla przewoźników, którzy leasingują amerykańskie samoloty i muszą zmierzyć się z rosnącymi kosztami utrzymania flot.

Sławomir Biliński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj