Chcą przewieźć niemal sto milionów pasażerów
W ubiegłym roku PKP Intercity, narodowy przewoźnik dalekobieżny, przewiózł 89 mln pasażerów. Najwięcej – 9,4 mln w sierpniu. W tym roku cel postawiony przed spółką jest jeszcze wyższy – 96 mln. Rośnie liczba dostępnych wagonów (o 209 więcej niż w 2023 roku), a wskaźnik trwale wyłączonych z użycia utrzymuje się na niskim poziomie.
- W styczniu, mimo zimy, która jest dokuczliwa, mamy wzrosty na poziomie 10-15 proc. względem roku ubiegłego. Nie powinniśmy mieć problemu z wynikiem 96 mln pasażerów – mówi Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity.
Jak stwierdził Malinowski, jego poprzednicy wygaszali popyt na podróże. Wskazał na wykres, z którego wynika, że umowa ramowa (podstawa dofinansowania PKP Intercity) była aneksowana w dół w 2020 i 2023 roku. Obecnie spółka jest znacznie ponad planem, a w bieżącym roku planuje o 22 proc. więcej pociągokilometrów niż zakłada umowa. Prezes PKP przyznał, że większa liczba połączeń wpłynęła pozytywnie na wynik finansowy. Choć konkretnych liczb nie podano dziennikarzom, zaznaczono, że spółka jest „na plusie”, a jej wynik za ubiegły rok był „rekordowy”.
- Spółka poprawiła efektywność – potrafimy wozić taniej. Za wzrostem mocy operacyjnej nie poszły dodatkowe dofinansowania, one wręcz są niższe. Lekarstwem na rozwój PKP Intercity jest wzrost oferty i podaży. Nasi poprzednicy woleli rynek uspokajać – przekonuje prezes Malinowski.
Pociąg do Chorwacji, nad morze i na Mazury
Kolejarze, podczas spotkania z dziennikarzami, przypomnieli, że w obecnym rozkładzie jazdy znalazło się 531 połączeń całorocznych oraz 28 sezonowych. PKP Intercity stawia na połączenie kurortów, pociągi Pendolino jadą z Trójmiasta do Zakopanego, a latem dojadą do Ustki i Kołobrzegu.
- Latem uruchomimy 7 par pociągów na Mazury. Będzie także, cieszące się sporym zainteresowaniem, połączenie do Chorwacji – 6 razy w tygodniu. W tym roku pociąg dotrze też do Kopru i dalej do Rijeki z możliwością przesiadki autobusowej do Triestu – mówią kolejarze.
Co ważne, podróż do Chorwacji skróci się o trzy godziny, ze względu na koniec remontów w poszczególnych krajach. Podobnie jak w ubiegłym roku wagony Wars będą prowadzone jedynie do Wiednia. W sumie, w rozkładzie obowiązującym od 14 grudnia znalazło się 57 pociągów międzynarodowych, w tym 17 nowych.
Rewolucja od grudnia. Intercity uruchomi ponad 600 pociągów
- W tej chwili pracujemy już nad rozkładem jazdy 2026/27. Wprowadzimy niemałą rewolucję. W 2027 roku wyjedzie ponad 600 pociągów. Przygotowujemy się do wzmocnienia oferty pod kątem taborowym i zatrudnieniowym – przekonywał Janusz Malinowski.
Jak usłyszeliśmy, spółka chce zgłosić zapotrzebowanie na 620 pociągów, to o 10 proc. więcej niż w tym roku. Wspomniany rok 2027 może stać się przełomowy, jeżeli chodzi o polską kolej. Do 80 mln pociągokilometrów, które będzie realizować Intercity dojdzie 16 mln od przewoźników komercyjnych.
Wiceminister Piotr Malepszak szacuje, że w 2027 roku kolej w Polsce przewiezie ponad pół miliarda (!) pasażerów. Plan na ten rok to ok. 460 mln. Na ten wynik składają przejazdy realizowane przez PKP Intercity, ale także przez prywatnych przewoźników (RegioJet), regionalnych (np. Polregio czy Koleje Dolnośląskie) oraz aglomeracyjnych (np. SKM Warszawa).