Lotnisko w Modlinie na sprzedaż? „Chcemy kontrolować ruch na Mazowszu”

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 lutego 2026, 12:00
Lotnisko w Modlinie
Lotnisko w Modlinie/Shutterstock
PPL zapowiada przejęcie lotniska w Modlinie. Spółka zarządzająca portami w Warszawie i Radomiu chce kontrolować cały ruch lotniczy na Mazowszu. Do tej pory zmianę układu sił blokował sejmik Mazowsza. Modlin był częścią politycznej wojny między KO a PIS-em.

PPL przejmie Modlin? „Trwają rozmowy”

- Zależy nam, żeby zwiększyć naszą obecność w porcie w Modlinie. Od mniej więcej roku trwają rozmowy, które na razie nie zakończyły się sukcesem, ale jestem przekonany, że dojdziemy do porozumienia. To będzie dużym impaktem do rozwoju portu w Modlinie – przekonuje Adam Sanocki, członek zarządu PPL w rozmowie z „Forsalem”.

Polskie Porty Lotnicze (PPL) w swojej strategii zapisały wzrost wpływu na lotnisko w Modlinie. Obecnie ta spółka skarbu państwa posiada jedynie 28 proc. udziałów w podwarszawskim porcie. Więcej, bo 38 proc. posiada województwo mazowieckie, a także Agencja Mienia Wojskowego – 30,44 proc. Pozostałe 4,26 proc. należy do lokalnego samorządu – miasta Nowy Dwór Mazowiecki.

Koniec sporów o przyszłość Modlina?

To nie pierwszy raz, gdy PPL chce przejąć zarządzanie Modlinem. Proponowano to także w 2017 roku, gry ówczesny prezes spółki chciał uzyskać 51 proc. udziałów w zamian za dokapitalizowanie lotniska.

Na taką zmianę układu sił nie zgodził się zarząd Mazowsza (KO). Politycy przekonywali, że szefostwo PPL za czasów rządu PiS sabotowało rozwój lotniska. Wykorzystywano do tego zasadę jednomyślności udziałowców. Głosami PPL blokowano inwestycje w rozbudowę terminala. Prezes PPL Mariusz Szpikowski przekonywał wtedy, że kluczowy jest generalny termin pasa startowego. W 2017 roku twierdził, że wytrzyma on jeszcze tylko kilka lat.

Lotnisko w Modlinie stało się elementem gry politycznej. Głównym udziałowcem pozostawało województwo, którym rządziła koalicja KO-PSL. Z kolei władze PPL wybierane były przez rządzących krajem polityków PiS. Ten spór wpływał na wiele aspektów rozwoju lotniska, m.in. brak połączeń (nawet czarterowych) LOT-u, brak zgody na rozbudowę czy nawet zablokowanie budowy linii kolejowej pod terminal.

Jak zmieni się lotnisko w Modlinie?

Lotnisko w Modlinie czekają lata inwestycji. Jak przyznał niedawno w rozmowie z „Forsalem” prezes portu Jacek Kowalski, do 2028 roku powstanie nowa część terminala. Po jego otwarciu przepustowość portu zwiększy się do 7-8 mln pasażerów. To dwa razy więcej niż w rekordowym roku 2023 (3,4 mln pasażerów).

Czy PPL, jeśli przejmie zarządzanie lotniskiem, wpłynie na te plany?

- Plan na rozwój tego portu jest świetny. Jako udziałowiec jesteśmy tego świadomi. Na razie wracamy do kolejnej tury rozmów, żeby to lotnisko było w większym stopniu przez nas kontrolowane – dodaje Adam Sanocki.

Obecnie PPL ma udziały w 12 z 16 lotnisk w Polsce. Trzy z nich kontroluje w pełni: w Warszawie (Chopin), w Radomiu i w Zielonej-Górze. Z kolej w największym porcie regionalnym – Kraków-Balice – PPL posiada ponad 70 proc. udziałów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj