Odwołane wszystkie loty. Co z pasażerami?
Jeszcze kilka tygodni temu linia Royal Air Philippines poszukiwała pracowników. W sieci publikowano oferty zatrudnienia m.in. personelu pokładowego. Niedługo po tym ogłoszeniu okazało się, że zawieszono wszystkie wykonywane pasażerskie operacje lotnicze.
Royal Air Philippines od 4 stycznia 2026 roku zaprzestała dotychczasowej głównej działalności o czym poinformowała znacznie wcześniej. Od pewnego czasu linia oferowała coraz mniej połączeń. Mimo wszystko bezpośrednie utrudnienia wynikające z zawieszenia lotów wpłynęły na ok. 3-4 tys. pasażerów.
„Royal Air Philippines tymczasowo zawiesza komercyjne przewozy pasażerskie z dniem 4 stycznia 2026 r. (…) Priorytetem jest dla nas zwrot pieniędzy i zapewnienie ochrony praw wszystkich pasażerów. (…) Z niecierpliwością oczekujemy na ponowne powitanie Państwa na pokładzie” – przekazała firma w komunikacie.
Linia zbankrutowała? „To fake news”
Zaskakujące jest to, że problemy trzeciej co do wielkości linii lotniczej z odległych Filipin stały się kluczowym tematem dla wielu polskich mediów. Mogliśmy przeczytać, że to „gigantyczna linia lotnicza”.
W ostatnim roku, według danych portalu China Travel, linia przewiozła jedynie 52 tys. pasażerów., a w latach 2023 i 2024 nieco ponad 100 tys. na trasach międzynarodowych. Dla porównania Ryanair przewiózł na całym świecie 206 mln pasażerów, a tylko w Polsce około 18 mln. Z kolei PLL LOT – 11,7 mln pasażerów.
Niektóre informacje podawały także anglojęzyczne media powołując się na serwis podróżniczy Travelling for Business. Sugerowały nawet, że linia lotnicza zbankrutowała i upadła, co wyraźnie zdementował CEO Royal Air Philippines - Eduardo Novillas.
„Fake news. To tylko tymczasowe zawieszenie komercyjnych operacji pasażerskich z powodu słabego rynku turystyki zagranicznej. RW przywróci loty pasażerskie, gdy tylko zauważymy poprawę i popyt na turystów zagranicznych na Filipiny. W międzyczasie RW jest zajęty lotami cargo, a nasz Airbus A321PCF eksportuje owoce morza i owoce oraz sprowadza produkty e-commerce na Filipiny (MNL, CRK, CEB, DVO)” – napisał 5 lutego w mediach społecznościowych.
Co stało się z linią Royal Air Philippines?
Royal Air Philippines działała od 2002 roku. Początkowo jako przewoźnik czarterowy, następnie, od 2018 roku, jako low costowy (tania linia). Specjalizowała się w tanich przelotach po Azji, szczególnie na połączeniu miast Chin kontynentalnych, Korei Południowej i kurortów na Filipinach.
Od wielu miesięcy linia borykała się z trudnościami finansowymi. Wynikały one z braku możliwości ponownego uruchomienia opłacalnych kierunków w Chinach, zamkniętych z powodu wewnętrznych regulacji kraju. Royal Air Philippines operowała tam przed pandemią.
Linia upadła? Wciąż wykonuje operacje lotnicze
Na początku 2025 roku flota Royal Air Philippines składała się z pięciu dzierżawionych samolotów. To trzy pasażerskie (Airbus A320-200 oraz Airbus A319-132) oraz dwa transportowe Airbus A321-200PCF.
Na portalu flightradar24.pl wydać, że maszyny transportowe ciągle są w użyciu. Latają między Chinami i Filipinami przewożąc towary, o czym wspomniał CEO firmy. Przykładowo, w czwartek 12 lutego wykonywały one siedem lotów:
- Zhengzhou (Chiny) - Angeles City (Filipiny)
- Nanning (Chiny) - Angeles City (Filipiny)
- Davao City - Nanning (Chiny)
- Cebu (Filipiny) - Davao City (Filipiny)
- Nanning (Chiny) - Cebu (Filipiny)
- Manilia (Filipiny) - Nanning(Chiny).
Warto dodać, że jeden z samolotów transportowych został dostarczony pod koniec ubiegłego roku. Linia nawiązała strategiczną współpracę z chińską firmą Nanning Communications Investment Group Co. Ltd (NNJT), która nabyła Airbusa A321-200PFC i dzierżawi go Filipińczykom.