Linie lotnicze Smartwings na sprzedaż. Kupi je PLL LOT?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 kwietnia 2024, 13:26
Samolot Smartwings
Samolot Smartwings/ShutterStock
Czeski miliarder Jirzi Szimanie, który wykupił chińskiego udziałowca w Smartwings, chce wykorzystać ożywienie na europejskim niebie i sprzedać całość lub część firmy. Wśród chętnych do zakupu spółki lotniczej Smartwings jest m.in. LOT. Z uwagi na sytuację na Bliskim Wschodzie właściciel czeskiego przewoźnika miliarder Jirzi Szimanie przerwał negocjacje z izraelskim „Israir”.

Temat sprzedaży Smartwings powrócił po kilkumiesięcznej przerwie, bo do końca ubiegłego roku o sprzedaży Smartwings rozmawiano z firmą z Izraela. Według kilku źródeł "Hospodarzskich Novin", doradzająca Szimanie firma EY zawęziła krąg chętnych do ewentualnego zakupu czeskiej firmy.

Wśród chętnych także SunExpress z Turcji

W tym kontekście wskazano na PLL LOT oraz na niemieckiego taniego przewoźnika Eurowings. Portal wymienił także niskobudżetową linię SunExpress z Turcji. Według dziennikarskich źródeł Turcy są zainteresowani rozszerzeniem swojego zasięgu na europejskie lotniska, a Praga pasuje do ich strategii.

Portal przypomniał, że po latach sporów i nieporozumień czeskie firmy skupione wokół miliardera Szimanie wykupiły 49,9 procent udziałów, które należały do spółek chińskich. Zdaniem ekspertów tak wysoki chiński udział skutecznie blokował próby sprzedaży czeskiego przewoźnika. Zwrócili także uwagę, że kończący w 2024 r. 75 lat Szimanie zawsze dawał do zrozumienia, że biznes lotniczy jest dla niego długoterminową inwestycją i chciałby w nim pozostać. Tym samym, zauważają HN, mowa jest raczej o poszukiwaniu partnera, który pomógłby w rozwoju firmy.

Niejasną pozostaje kwestia ceny. Podczas gdy w zeszłorocznych negocjacjach dotyczących wejścia izraelskiego partnera spekulowano o kwocie ponad miliarda koron, czyli około 40 mln euro, obecnie sprzedający liczą na znacznie wyższą cenę.

Według nieoficjalnych informacji, w 2023 r. spółka Smartwings osiągnęła zysk przed amortyzacją i odsetkami (EBTIDA) w wysokości ponad 1 miliarda koron, czyli około 40 mln euro.

Piotr Górecki 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj