Wulkaniczny spektakl na Sycylii. Nocna erupcja Etny przyciągnęła uwagę tysięcy ludzi, którzy z zapartym tchem śledzili 10-kilometrową fontannę lawy i dymu. Choć poranne niebo w Katanii nie było już tak dramatyczne, skutki wybuchu wciąż są odczuwalne. Lotnisko w Katanii, kluczowy punkt komunikacyjny regionu, zmniejszyło liczbę przylotów, apelując do pasażerów o sprawdzanie statusów lotów.
Erupcja wulkanu Etna z fontanną lawy i dymu
W nocy z soboty na niedzielę można było zaobserwować spektakularną fazę aktywności najwyższego czynnego wulkanu w Europie. Fontanna lawy i dymu miała 10 kilometrów wysokości. Nad ranem Etna zaczęła się powoli uspokajać.
Ograniczenia w funkcjonowaniu lotniska w Katanii
Tym razem lotnisko w Katanii, na które przybywają tysiące pasażerów z całego świata, nie zostało całkowicie zamknięte, ale ograniczono jego działalność, redukując liczbę przylotów do sześciu na godzinę. Zanotowano opóźnienia w przylotach i odlotach. Dyrekcja lotniska zaapelowała do pasażerów, by w liniach lotniczych sprawdzili status swojego lotu.
Sprzątanie pyłu wulkanicznego w mieście i na lotnisku
W porcie lotniczym i w całym mieście rozpoczęło się wielkie sprzątanie zalegającego wszędzie pyłu wulkanicznego.(PAP)
sw/ kar/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zobacz
|
