Według nich, odbicie dynamiki eksportu nastąpi w 2017 r. dzięki ożywieniu w handlu światowym oraz w wyniku zmiany akcentów w czynnikach wzrostu w gospodarkach strefy euro. Ponadto do poprawy sprzedaży zagranicznej przyczyni się deprecjacja złotego.

"W zeszłym roku wzrost PKB w całej Europie Zachodniej opierał się głównie na silnej konsumpcji, a nie na inwestycjach czy eksporcie. Nie była to optymalna sytuacja dla Polski, która sprzedaje części, dobra pośrednie i komponenty dla zachodniego przemysłu" - powiedział główny ekonomista BZ WBK Maciej Reluga, cytowany w komunikacie. 

Wzrost eksportu z Polski u największego odbiorcy - Niemiec, wyniesie - według prognoz ekonomistów BZ WBK - 4,8% w 2017 wobec zanotowanego wzrostu o 1,7% w okresie 10 miesięcy 2016 r.

Ryzyka dla polskiego eksportu, jakie mogą pojawić się w 2017 r. ekonomiści widzą przede wszystkim w wydarzeniach związanych z sytuacją społeczno-polityczną, np. wybory federalne w Niemczech oraz prezydenckie we Francji. Ponadto dochodzi do tego niepewność związana z procesem wychodzenia Wielkiej Brytanii z UE i - jak wskazują eksperci - potencjalne spowolnienie gospodarcze na Wyspach oraz osłabienie funta - mogą one mieć negatywne przełożenie na popyt na polskie towary. 

"Zwiększony poziom niepewności u naszych ważnych partnerów handlowych szkodzi wzrostowi: utrudnia przedsiębiorcom planowanie i przekuwanie planów w inwestycje. W kontekście handlu zagranicznego bolesne są też występujące w takich momentach wahania kursów walut. Eksporterzy będą musieli poświęcić w 2017 roku dużo uwagi zabezpieczeniu ryzyka walutowego" - powiedział dyrektor ds. finansowania handlu BZ WBK Piotr Dylak, cytowany w komunikacie.

Ekonomiści banku podkreślają, że na globalną wymianę międzynarodową w 2017 r. będzie wpływać jeszcze jedno zjawisko - protekcjonizm. "W minionym roku spowolnienie eksportu było zjawiskiem globalnym wobec stagnacji wolumenu światowej wymiany handlowej, co było związane z niską aktywnością inwestycyjną. Jest szansa na przynajmniej częściowe odwrócenie tych tendencji w 2017 roku. Jednocześnie ryzykiem jest utrzymywanie polityk protekcjonistycznych, obniżających wolumeny handlu międzynarodowego" - powiedział Reluga. 

Dobrą przyszłość dla polskiego eksportu ekonomiści banku widzą w sprzedaży polskich produktów do regionów Azji dalekowschodniej i Ameryki Północnej.

"Od kiedy prowadzimy Program Rozwoju Eksportu, namawiamy polskie firmy, aby interesowały się rynkami pozaeuropejskimi. Przykładowo, Chiny mogą być cennym odbiorcą polskich słodyczy czy mleka. Eksporterzy produktów ze zbóż powinni docenić potencjał Afryki Północnej, a części i podzespoły dla branż automotive i lotniczej mogą być polskim hitem eksportowym w Meksyku czy Brazylii. Na pewno obok cieszących się szybkim wzrostem gospodarczym krajów Azji, warto zwrócić uwagę na rosnące gospodarki afrykańskie oraz wracające na ścieżkę wzrostu kraje Ameryki Łacińskiej" - powiedział Dylak.  

>>> Czytaj też: Znikomy wzrost. Dlaczego eksport wyparował?