Obniżenie rezerwy receptą na brak płynności

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 kwietnia 2009, 08:03
Obniżenie stopy rezerwy obowiązkowej byłoby pomocne w przypadku, gdyby w sektorze bankowym brakowało płynności, obecnie takiej sytuacji nie ma - ocenia Andrzej Stopczyński, dyrektor pionu bankowego w Komisji Nadzoru Finansowego.

"Ta zmiana (obniżka stopy rezerwy obowiązkowej) spowodowałaby głównie zwiększenie płynności krótkoterminowej" - powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Stopczyńki.

"Obniżenie stopy rezerwy obowiązkowej byłoby pomocne, gdyby w ogóle brakowało płynności w sektorze. A takiej sytuacji nie ma" - dodaje.

Stopczyński uważa także, że w zachęcaniu banków do udzielania kredytów dużą rolę powinny odgrywać banki z udziałem Skarbu Państwa.

"Udzielając kredytów mogłyby zachęcić inne banki do podobnej aktywności" - ocenia.

Podkreśla także, że KNF, NBP i MF mogą ułatwić rozwijanie bezpiecznej akcji kredytowej bez rozluźniania istniejących norm.

"Myślę o dokapitalizowaniu banków, zwiększeniu dostępu do środków średnio- i długoterminowych, a także o poręczeniach i gwarancjach, które ograniczałyby ryzyko" - powiedział.

Więcej w "Rzeczpospolitej"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj