Mimo trzęsienia ziemi PKB Chile wzrośnie w tym roku o 5 proc.

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
6 marca 2010, 20:21
W tydzień po wielkim trzęsieniu ziemi, jakie nawiedziło Chile, eksperci podsumowują straty i dochodzą do wniosku, że nie zaciążą one w dramatyczny sposób na dalszym wzroście gospodarczym kraju, który wyniesie w tym roku 5 proc.

Według oceny skutków trzęsienia ziemi ogłoszonej w sobotę przez chilijskie biuro analiz gospodarczych Larrain Vial i Konsorcjum Towarzystw Ubezpieczeniowych, prognoza przyrostu gospodarczego, która zakładała na 2010 rok 5,4 proc. zostaje obniżona do 5 proc.

Jednak spodziewany w związku z potrzebami odbudowy po kataklizmie większy dynamizm w sektorze budowlanym poprawi - według tych samych ekspertów - perspektywy rozwoju w 2011 roku. Spodziewany przyrost gospodarczy zamiast prognozowanych na przyszły rok 3,4 proc. powinien wynieść 4 proc.

Amerykańskie biuro doradców gospodarczych Eqecat ocenia szkody wyrządzone przez trzęsienie ziemi w Chile na 15-30 miliardów dolarów. Jednak sekretarz wykonawczy Komisji Gospodarczej dla Ameryki Łacińskiej i Karaibów Alicia Barcena uważa tę ocenę za "przesadzoną i nieodpowiedzialną". Jej zdaniem skutki kataklizmu, jaki przeżyło Chile, nie zmniejszą zdolności kraju do dalszego przezwyciężania kryzysu gospodarczego.

Chile ze względu na bardzo dobre rezultaty gospodarcze i finansowe uzyskane w okresie rządów socjalistycznej prezydent Michelle Bachelet nie ma dziś problemów z uzyskaniem kredytów od instytucji międzynarodowych.

W tydzień po trzęsieniu ziemi chilijski bank centralny ogłosił, że w ostatnich miesiącach przed kataklizmem tempo wzrostu gospodarki chilijskiej wynosiło 4,3 proc w stosunku rocznym.

Chilijscy eksperci gospodarczy oceniają, że nowy prezydent, który obejmie rządy z dniem 11 marca, konserwatysta Sebastian Pinera, będzie zmuszony przebudować proponowany w kampanii prezydenckiej program liberalnych reform i dostosować go do priorytetów wynikających z potrzeb odbudowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj