| EUR/PLN | 3.9675 | plus | 0.0125 PLN |
| USD/PLN | 3.0947 | plus | 0.0107 PLN |
| CHF/PLN | 3.0554 | plus | 0.0073 PLN |
| GBP/PLN | 4.7696 | plus | 0.0204 PLN |
2010-03-14 17:51, ostatnia aktualizacja: 2010-03-13 12:16
Witalij Pietrow, pierwszy rosyjski kierowca w historii Formuły 1, zaprezentował we wtorek kask, w którym w niedzielę w Bahrajnie wystartuje w pierwszym wyścigu sezonu 2010. Jest oczywiście w barwach flagi rosyjskiej, z wizerunkiem Kremla i napisami „Moscow” i „Russia”.

Witalij Pietrow w niedzielę jako pierwszy rosyjski kierowca w historii stanie na starcie wyścigu Formuły 1 Fot Andrew Ferraro/LAT Photographic
Fot. DGP
– Lepiej zrobiłby sobie kask z Putinem, Miedwiediewem i Cziemiezowem – skomentował jeden z internautów. W przypadku Pietrowa sport bardzo blisko łączy się z rosyjskim biznesem i polityką.
Od początku mówiono, że Renault nie zatrudniłoby „Rakiety z Wyborga”, gdyby nie był on Rosjaninem. Francuski koncern, powiązany biznesowo z Ładą, doskonale zdawał sobie sprawę, że w Rosji może znaleźć bardzo możnych sponsorów. Miliarderzy ze Wschodu bardzo lubią inwestować w sport. Roman Abramowicz od lat pompuje miliony w Chelsea Londyn, Uliszer Usmanow jest współwłaścicielem innego piłkarskiego klubu ze stolicy Anglii – Arsenalu, a Aleksander Gajdamak do niedawna inwestował w Portsmouth. Również wielkie państwowe firmy wydają ułamek ze swych zysków na rosyjskie zespoły piłkarskie, hokejowe czy koszykarskie. Gazprom jest także sponsorem jednego z najpopularniejszych klubów niemieckiej piłkarskiej Bundesligi – Schalke 04 Gelsenkirchen.
>>> Polecamy: Kryzys poważnie uszczuplił zyski z wyścigów Formuły 1
Pietrow i Oksana Kosaczenko, jego obrotna menedżerka, od początku wiedzieli, czego chcą. Potrzebne im było poparcie Władimira Putina. Jeśli premier Rosji zainteresowałby się pierwszym Rosjaninem w F1, to na pewno znalazłby sponsora, który wsparłby Renault. – Rozmawialiśmy już z dwoma autorytetami, szanowanymi w całym kraju znanymi ludźmi, a także z szefem komitetu kultury fizycznej i sportu w Dumie oraz prezydentem federacji motorowej w sprawie listu do premiera Putina – mówiła tuż po podpisaniu przez Pietrowa umowy z Renault jego menedżerka. – Mam nadzieję, że Władimir Władimirowicz zwróci uwagę na to, że rosyjski kierowca ma szansę wejść do światowej elity w tak popularnym sporcie jak F1. Musimy tę szansę wykorzystać. Ktoś musi Witalija wspomóc – apelowała Kosaczenko.
Nie minął nawet miesiąc od tych słów, kiedy okazało się, że reklamowe miejsce na bolidzie teamu Roberta Kubicy i Pietrowa wykupiła Łada. O tym fakcie opinię publiczną poinformował na specjalnej konferencji prasowej sam Putin. – Renault jest 25-procentowym udziałowcem koncernu AwtoWaz. Wierzę, że nasze porozumienie będzie bardzo dobrym symbolem współpracy między Renault a rosyjskim przemysłem samochodowym. Logo Łady pojawi się i na bolidzie, i na kombinezonach kierowców. Zrobiliśmy pierwszy krok. Będziemy patrzeć, jak będzie sobie radzić team Renault, i sponsorskie wsparcie Rosji dla tego projektu może jeszcze wzrosnąć – zapowiedział obecny premier Rosji.
Kto dokładnie wyłożył pieniądze na sponsorowanie Renault? Jak odkryli dziennikarze Kommiersanta, Lada International Limited tylko podpisała umowę. 5 mln euro za roczny kontrakt z Francuzami wyłożyła jednak korporacja Rostiechnologie. Została ona stworzona kilka lat temu przez Putina dla rozwoju nowych technologii, głównie dla przemysłu zbrojeniowego. Jest też monopolistą w handlu rosyjską bronią. Na jej czele stoi Siergiej Cziemiezow, były kolega Putina z radzieckich służb specjalnych w NRD, który przed wyborami prezydenckimi w 2008 r. uchodził za jednego z głównych kandydatów na następcę ustępującego wówczas Władimira Władimirowicza. Rostiechnologie na skutek kryzysu w zeszłym roku stanęły na skraju bankructwa. Uratował je sam premier, pożyczając z kasy państwowej ponad 7 mld dol. 5 mln euro to dla niej niewielki wydatek.
Zapowiedzi Putina o tym, że to jeszcze nie koniec pomocy Rosji dla Renault, wiążą się z doniesieniami prasy francuskiej. Według niej Pietrow miał do swojego teamu przyciągnąć prawie 15 mln euro. Kolejnymi rosyjskimi sponsorami francuskiej grupy mają być Gazprom i Sbierbank.
Kierowca i jego menedżerka okazali się prawdziwymi wybawicielami dla Renault. W czasach kryzysu większość zespołów ma kłopoty z nowymi inwestorami. Rosyjski pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Wcześniej jednak zawodnik nie był tak sprawny w poszukiwaniu pieniędzy. Pietrow, który doskonale radził sobie w serii wyścigów GP2, szukał sponsorów przez wiele lat, w wielu miejscach, ale nie umiał ich znaleźć. – Uratował nas ojciec
Witalija: żeby pomóc w realizacji naszego planu, którego celem była Formuła 1, wziął gigantyczny kredyt w banku Sankt Petersburg w wysokości 7,5 mln euro. Sporo ryzykował, ale się udało. Bank zaufał naszemu projektowi – tłumaczyła Kosaczenko.
Pietrow z dnia na dzień stał się w Rosji celebrytą. 1 marca, przy okazji wizyty Dmitrija Miedwiediewa we Francji, w stolicy Rosji na terenie dawnych zakładów Moskwicz zaprezentowano nowy model Renault Sandero, który tam właśnie jest teraz produkowany. Za kierownicą wozu zasiadł oczywiście Pietrow, a obok niego – wszechwładny mer Moskwy Jurij Łużkow. – Kiedy wpadłem na dwa dni do kraju, byłem gościem chyba wszystkich talk-show w stacjach telewizyjnych. Z gazetami rozmawiałem przez sześć godzin. Mówiła o mnie cała Rosja. Nasze stacje, które do tej pory transmitowały F1 tylko od święta, nagle rzuciły się do wyścigu o zakupienie praw do pokazywania całej serii grand prix. Myślę, że mogę zrobić bardzo dużo dla rozwoju zainteresowania sportami motoryzacyjnymi w Rosji. Ze wszystkich sportów bezkonkurencyjne są piłka nożna i hokej. Potem długo, długo nic. Chciałbym, żeby o miejsce w czołówce najpopularniejszych dyscyplin biła się także Formuła 1 – zdradził swoje marzenia Pietrow.
Rosjanin zaczął trenować dopiero w wieku 17 lat. Tak późno nie debiutował żaden z kierowców F1. Zdaniem Pietrowa w Rosji nie ma warunków do uprawiania sportów motorowych. Brakuje tras, tradycji ścigania, szkół. Kubica rozpoczynał karierę jako sześciolatek od wyścigów kartingowych. Pietrow nie ma takich doświadczeń. – Gdybym je miał, to już od pięciu lat ścigałbym się w Formule 1 – twierdzi.
Pietrow w Renault jest traktowany na specjalnych zasadach, choć to nie on, a Kubica będzie liderem zespołu. – Nastawienie kierownictwa teamu do Witalija zmieniło się zaraz po tym, jak prezydent koncernu Renault-Nissan Carlos Ghosn spotkał się z premierem Putinem, a w rozmowie uczestniczył także Pietrow – twierdzą rosyjscy dziennikarze. – Okazało się, że sponsorowanie teamu Formuły 1 to dla Rosji bardzo ważny i prestiżowy projekt. Nie wiem, czy bez pomocy premiera byśmy wnieśli do Renaulta jakieś pieniądze. Jeśli Witalij będzie sobie dobrze radził w wyścigach, to Rosja na pewno jeszcze zainwestuje w niego – zapowiada menedżerka kierowcy.
W niedzielę Pietrow będzie chciał spłacić pierwsze długi u ludzi, którzy mu zaufali. Dlatego właśnie, jak przyznał wczoraj na Twitterze, na swój pierwszy wyścig postanowił włożyć kask z Kremlem. – Dla Witalija nie będzie na torze Schumacherów, Buttonów, Hamiltonów. Każdy z nich będzie tylko konkurentem do wygranej – mówi Kosaczenko. – Plan na pierwszy wyścig ma taki, żeby jechać jak najbliżej Kubicy i nie zgubić go aż do finiszu. Kiedy się żegnaliśmy, Witalij rzucił tylko: no to pajechali!
| Konto przez internet? Wejdź i sprawdź najczęsciej wybierane konta bankowe! | Wszystkie banki w jednym miejscu. Konta, karty kredytowe, kredyty! | Szukasz kredytu hipotecznego? Sprawdź najnowsze promocje! | Szukasz szybkiej gotówki? Wejdź i wybierz najtańszą pożyczkę! |
Darmowa e-gazeta! „Dziennik Gazeta Prawna”, „Financial Times”, agencja Bloomberg codziennie w Twojej skrzynce! Zapisz się na nowy Newsletter Forsal.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Infor Biznes Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Infor Biznes Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

2010-09-03 05:12
Ponieważ rządy i banki centralne nie mają praktycznie żadnego instrumentu wpływania na kursy walut - poza możliwą interwencją rynkową, która jest jednak bronią ostateczną i stosowaną rzadko - pogłoski o możliwej „wojnie walutowej” na osłabienie kursu własnej waluty, celem wzmocnienia konkurencyjności eksportu, wydają się zupełnie nierealne.»

2010-09-02 23:22
Amerykańskie giełdy kontynuowały w czwartek wzrosty z poprzedniej sesji, dzięki czemu pomału odchodzi już w niepamięć ubiegły miesiąc, który okazał się najgorszym sierpniem dla rynków od 2001 roku.»

2010-09-02 21:45
Nowe Miasto nad Pilicą być może straciło historyczną szansę. Bez wsparcia nie będzie w stanie zagospodarować powojskowych terenów. Amerykański inwestor gotów był wyłożyć grubo ponad 100 mln zł na centrum magazynowo-logistyczne. Lokalny samorząd liczył na dodatkowe kilkaset miejsc pracy w mieście, w którym mieszka 4 tys. osób. »

2010-09-02 20:42
Hiszpańskie Ministerstwo Pracy i Imigracji ogłosiło w czwartek po raz pierwszy dane, z których wynika, że od stycznia 2008 roku liczba przedsiębiorstw w tym kraju zmalała o 110 058. Kryzys najmocniej dotknął firmy zatrudniające od 6 do 50 pracowników. W omawianym okresie upadło 47 835 takich przedsiębiorstw.»

2010-09-02 20:41
Dynamika ożywienia w niemieckiej gospodarce jest "optyczną iluzją" spowodowaną głębią wcześniejszej zapaści. Niemiecka gospodarka przypomina skoczka na bungee, który osiągnął już maksymalny punkt skoku i elastyczna lina zaczyna ciągnąć go z powrotem - twierdzi analityk ośrodka badawczego Centre for European Reform (CER) Philips Whyte.»

2010-09-02 19:54
Jeden z największych brytyjskich banków, częściowo znacjonalizowany Royal Bank of Scotland (RBS) ogłosił w czwartek, że zwolni dalsze 3,5 tys. pracowników (ok. 2,2 proc. ogółu zatrudnionych) - informuje BBC.»

giełdafundusze inwestycyjnefinanse
2010-09-02 19:28
Sierpień nie był dobrym miesiącem dla uczestników funduszy koncentrujących swoje inwestycje na rynkach rozwiniętych. W tej grupie krajów obserwować można było imponujące spadki poziomów indeksów akcji. Powody do zadowolenia mogą mieć natomiast inwestorzy, który wybrali azjatyckie rynki akcji, szczególnie w Tajlandii.»

2010-09-02 19:15
Delegacja eurodeputowanuch, belgijska prezydencja UE i Komisja Europejska porozumiały się w czwartek wieczorem co do ostatnich szczegółów unijnego nadzoru finansowego - dowiedziała się PAP ze źródeł w Parlamencie Europejskim. Porozumienie ma sprawić, że system ruszy od początku przyszłego roku.»

2010-09-02 18:39
Po wczorajszym silnym rajdzie w górę, europejskie indeksy wyraźnie straciły dziś impet. Największe giełdy na naszym kontynencie zakończyły czwartkową sesję niewielkimi wzrostami głównych wskaźników. »

2010-09-02 18:38
Tysiące pracowników londyńskiego metra rozpoczną w poniedziałek serię strajków. Rozmowy mające zakończyć debatę o zwolnieniach zostały zerwane - poinformował w czwartek związek zawodowy RMT, zrzeszający pracowników transportu.»
| EUR/PLN | 3.9675 | plus | 0.0125 PLN |
| USD/PLN | 3.0947 | plus | 0.0107 PLN |
| CHF/PLN | 3.0554 | plus | 0.0073 PLN |
| GBP/PLN | 4.7696 | plus | 0.0204 PLN |




