Trudno będzie udowodnić winę Goldman Sachs

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 kwietnia 2010, 11:35
Przypuszczając atak na Goldman Sachs, najbardziej prestiżowy bank inwestycyjny na Wall Street, i oskarżając go o oszustwo przy handlu papierami wartościowymi, amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) wpakowała się na nie lada minę.

Reakcja Goldmana – zaprzeczenie zarzutom i zdecydowane poparcie dla Fabrice Tourre’a, wiceprezesa, który pracował przy transakcji będącej przedmiotem śledztwa – odzwierciedla przekonanie, że bank zostanie oczyszczony w sądzie. SEC z pewnością nie ma przeciwko niemu mocnych dowodów.

Najbardziej niebezpieczny aspekt sprawy ma związek z tym, czego nie ma w dokumentach dotyczących skolateralizowanych papierów dłużnych (CDO), w które zainwestował niemiecki bank IKB. Ktokolwiek czytałby te dokumenty w pojedynkę, nie miałby szans dowiedzieć się o roli, jaką w sprawie odegrał fundusz hedgingowy Johna Paulsona.

To jest tylko część artykułu, zobacz pełną treść w e-wydaniu Dziennika Gazety Prawnej: "Trudno udowodnić winę Goldman Sachs"

Z dalszej części artykułu dowiesz się, jaką linię obrony może przyjąć Goldman Sachs, a także o problemach, na które trafi SEC próbując udowodnić winę temu prestiżowemu bankowi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj